21.10.2013 13:30

Autor: Kasia Wojtasik

Elsiane w Hydrozagadce

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: | |


Elsiane w Hydrozagadce
13.10.2013/Warszawa

Trochę mroku, magii i nieobecnych instrumentów.

Zanim na scenę weszła Elsiane, w Hydrozagdace zagrały dwa zespoły: Modernmoon i Traces To Nowhere. Pierwszy to damski duet, grający mroczną elektronikę, który zapowiadał się ciekawie do momentu, kiedy nie zorientowałam się, że całe instrumentarium zespołu to jeden laptop. Gdyby wszystkie pomysły kompozycyjne przekuć na żywe instrumenty, byłoby bardzo ciekawie. Zamiast tego były płaskie dźwięki i bardzo wyeksponowany, budzący skrajne emocje wokal. Po nich wystąpił Traces To Nowhere, ciekawie eksploatujący gitarowe brzmienia.

Elsiane do Polski przyjechali w duecie, choć na płytach słychać mnóstwo instrumentów. Na scenie, oprócz wokalistki, pojawił się także perkusista Stephane Sotto. Na żywo grała rewelacyjna perkusja, czasem keyboard i  oczywiście wokal. I to było chyba moje największe zaskoczenie tego wieczoru. Ilekroć słuchałam wcześniej Elsiane, zastanawiałam się, czy wszystkie dźwięki jakie z siebie (a są często nietypowe) wydaje, to efekt naturalnych zdolności czy sprytnego producenta płyt. Okazało się, że nawet te najbardziej niezwykłe, to efekt wokalnych zabiegów Elsiane, które bezbłędnie zaprezentowała również tego wieczoru. Playlista była przeplatanką utworów z debiutu i najnowszej płyty. Zabrzmiały “Paranoia”, “Nobody Knows”, “Underhelped”, “Ecclessia”, “Mechanics of Emotions”, “Slowbirth” i wiele innych. Największe emocje wzbudziło oczywiście “Vaporous”, zaśpiewane z taką samą dawką emocji, do jakich przyzwyczaiła mnie wersja płytowa. Ten utwór zakończyła burza oklasków, zresztą publiczność w Hydrozagadce zdecydowanie wiedziała, na czyj koncert przyszła. Duże zaangażowanie odbiorców czasem wprawiało w zdumienie samych muzyków. Dobrze się dziś czujecie? – zapytała podejrzliwie łamaną polszczyzną Elsiane po długiej serii oklasków. I to było chyba najlepsze podsumowanie tego, jak żywiołowo reagowała wtedy publiczność. I za takie oklaski dostała podwójne bisy.

Brawa należą się również organizatorom za bardzo niekomercyjne podejście do organizacji koncertów. Minitrasa w Polsce była efektem starań grupy ludzi zakochanych w twórczości Elsiane, którzy pomysł zamienili w czyn i “sprowadzili” duet do Polski, kolejny raz. Po występach w Gdańsku, Kwidzynie i  niedzielnym w Warszawie, następnego dnia,  również w stolicy, odbył się akustyczny koncert, a dodatkowy dochód z biletów w całości przeznaczony był dla muzyków. W środę zorganizowano pożegnalne spotkanie. Znacie więcej przypadków takiego zaangażowania ze strony organizatorów? Ja nie. Na koniec Elsiane wspominała, że bardzo chcieliby zagrać na Open’erze. Oby się udało.

Katarzyna Wojtasik




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.