10.03.2014 09:00

Autor: Sandra Kmieciak

Domowe Melodie w Wytwórni

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


Domowe Melodie w Wytwórni
08.03.2014/Łódź

Cztery bisy i wciąż za mało.

Bilety na koncert Domowych Melodii rozeszły się w Łodzi na pniu. Komu nie udało się szybko kupić ich z pierwszej ręki, próbował szczęścia poprzez ogłoszenia na popularnych portalach internetowych albo… próbując przekupić ochroniarzy stojących przy wejściu. Panowie byli jednak nieugięci, a państwo próbujący nielegalnych metod zostali odprawieni do domu. Kiedy kilka minut przed 20 dotarłam do Wytwórni, sala była już wypełniona po brzegi, a w powietrzu dało się wyczuć nerwowe oczekiwanie na trójkę muzyków i show jakie przygotowali.

Inaczej trudno określić występ Domowych Melodii. To coś znacznie więcej niż koncert, bo strona wizualna jest niemniej ważna od dźwiękowej. To coś więcej niż piosenki o banalnych tekstach, jakie na swoim koncie ma niemal każdy wykonawca. Domowe Melodie w swoich tekstach w prosty, ale dosadny sposób komentują rzeczywistość, sprawy, które w jakiś sposób mierżą ich, bawią, są ważne albo po prostu warte zwrócenia na nie uwagi. Czasem przynosi to zespołowi małe kłopoty, jak utwór “Grażka”. Jeden z moich znajomych obecnych na koncercie, stwierdził, że Domowe Melodie są jak “Shrek” – łączą naiwność i prostotę z ukrytymi pod ich powierzchnią treściami, zrozumiałymi tylko dla dorosłych, które dodają smaku i pikanterii. Pewnie taka refleksja naszła go po obserwacji grona bardzo małych fanek okupujących pierwszy rząd, które poza kilkoma premierowymi utworami, doskonale znały teksty wszystkich tych, które można usłyszeć na debiutanckim krążku grupy. Bawiły się doskonale przy piosenkach o topieniu kotków, aborcji, zdradach. Oszalały z radości widząc Justyna Chowaniak ubraną w królicze uszy. Ich rodzicom najwyraźniej nie przeszkadzały padające w piosenkach wulgaryzmy. Hmmm. Chyba faktycznie porównanie ze “Shrekiem” jest całkiem trafne.

Po części podstawowej koncertu, zespół jeszcze czterokrotnie bisował. A gdyby zależało to tylko od publiczności, pewnie oklaskami staraliby się wyciągnąć muzyków na kolejne czternaście bisów. Co najmniej. I wcale im się nie dziwię, bo tak fantastyczne koncert zdarzają się nieczęsto.

Sandra Kmieciak




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.