19.10.2013 08:00

Autor: Mateusz Cudo

Dead Buildings – “Loss” EP

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


Dead Buildings – “Loss” EP
wyd. własne/2013

Interpol znowu w formie?

Zespół Dead Buildings z Aten twierdzi, że jest to możliwe. I choć na swojej EP-ce “Loss” nie prezentuje poziomu “Turn On The Bright Lights”, to jest im bardzo blisko. Są kolejnym zespołem, który już dawno powinien zająć miejsce Nowojorczyków, być może wtedy uniknęlibyśmy niektórych utworów. Jak te na czwartej płycie Interpolu, które są agonią ich własnego stylu. Dead Buildings dowodzą siły, jaka wciąż drzemie w nurcie postpunk revival. Tego, że nie zawsze musi być wtórnym rzemiosłem. Przykładu nie trzeba szukać daleko – jest nią choćby debiutancka EP-ka Dead Buildings.

Zaczyna się od instrumentalnego “Stendhal Syndrome” – znów trudno uniknąć porównań do TOTBL i otwierającego “Untitled”. I choć nie jest to kunszt tamtej kompozycji, to przeszywające melodie gitar prowadzone rytmem basu i perkusji wprowadzają odpowiedni nastrój. Klimat lat 80. dodają kolejne utwory, z których na pierwszy plan wysuwa się “To The Lighthouse”. Partie gitar dopracowane w szczegółach dowodzą talentu zespołu do komponowania pięknych melodii. Jednocześnie Ilias Kostakopoulos do złudzenia przypomina maniery wokalne Paula Banksa. Na “Knife” słychać też odwołania do The Cure. Mimo że dalsze kompozycje nie są aż tak błyskotliwe i wprowadzają monotonię, wciąż jest czego słuchać. Zwłaszcza “Most Desired” ponownie odwołuje się do nowojorskiej sceny ubiegłej dekady. Echa zespołów Interpol, Calla czy The Strokes, słychać też na tytułowym utworze “Loss”, jednocześnie finalnej kompozycji, która stanowi dowód, jak niewiele trzeba by nagrać solidną rockową balladę dla alternatywnych słuchaczy, którzy powinni odczuć muzyczne spełnienie.

Sumaryczne dokonania Greków przedstawiają się pozytywnie, wypada mieć nadzieję, że Dead Buildings pójdą kolejny krok dalej. Wtedy być może zaistnieją w świadomości szerszego grona słuchaczy. I nie będą skazani tylko na monopol zespołów jak Interpol, Editors czy Placebo.

Mateusz Cudo


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (3 głosów, średnio: 7,33 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.