06.01.2016 09:00

Autor: Tomasz Blaszkiewicz

Dawid Podsiadło – “Annoyance and Disappointment”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Dawid Podsiadło – “Annoyance and Disappointment”
Sony Music/2015

Egzamin dojrzałości.

Dwa lata temu Dawid Podsiadło debiutował z albumem “Comfort and Happiness”. Muzyk był wówczas świeżo upieczonym laureatem programu telewizyjnego X Factor. Oczekiwania ze strony mediów i publiczności jak zwykle były ogromne, mimo że dobre kariery muzyczne są rzadkością po programach talent show. Prawidłowość złamali artyści, których można policzyć na palcach jednej ręki: Brodka (dopiero po kilku latach), Ania Dąbrowska, Tomasz Makowiecki, może Natalia Nykiel. Drugą płytą Podsiadło udowadnia, że nie jest gwiazdą jednego sezonu.

Debiut “Comfort and Happiness” był udany, ale też bezpieczny. Muzyk, dzięki pomocy producenta Bogdana Kondrackiego, połączył polski pop, dobrze sprawdzający się w stacjach radiowych, z anglojęzycznymi balladami. W międzyczasie Dawid rozwinął skrzydła i nagrał mocny, gitarowy krążek z macierzystym zespołem Curly Heads. Pojawiły się opinie, że również druga płyta wokalisty z Dąbrowy Górniczej powinna być utrzymana w rockowej stylistyce. Podsiadło i Kondracki połączyli przebojowość z alternatywnym brzmieniem, a sam artysta rozwinął się wokalnie i na nowo wykreował wizerunek niegrzecznego frontmana w brytyjskim stylu.

Płytę otwiera “Sunlight”, utwór utrzymany w balladowej konwencji, dobrze znanej z “Comfort and Happiness”. Mniej wytrwali mogą pomyśleć, że Dawid wraca do utartych rozwiązań. Nic bardziej mylnego. Już drugi na liście “Forest” brzmi inaczej, odważniej. Artysta wokalem przypomina tu Bono z U2, co jeszcze lepiej słychać w tanecznym “Block”. Płyta ma wiele wspólnego z nowofalowym brzmieniem z lat 70. i 80. W kolejnych kompozycjach usłyszymy też wpływy The Stranglers czy nawet The Beatles, a piosenka “Cashew/161644″ znów przywołuje porównania do U2.

Podsiadło jeszcze na moment wraca do przebojowości, którą najlepiej słychać w singlu “W dobrą stronę”. To klasyczne, oldschoolowe granie spod znaku The Libertines, które z angielskim tekstem z powodzeniem mogłoby znaleźć się na brytyjskich listach przebojów. Album zamyka intymna kompozycja “Four Sticks”.

“Annoyance and Disappointment” to płyta lepsza od debiutu sprzed trzech lat. Przy okazji Podsiadło pokazał, jak w wartościowy sposób wykorzystać program talent show. Dla wielu młodych wokalistów telewizyjne programy są celem. U Dawida były środkiem do celu.

Tomasz Błaszkiewicz


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (8 głosów, średnio: 7,75 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.