27.02.2014 08:00

Autor: Mateusz Grzeszczuk

Dagadana – “List do Ciebie”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Dagadana – “List do Ciebie”
Karrot Kommando/2014

Poezja elektryczna.

Dorzucę drew na ogień. Usiądę tu, przy Tobie, będzie nam dobrze ze sobą. Czy to spotkanie było udane i czy rzeczywiście temperatury nie były zbyt niskie? Otóż nie odczuwałem chłodu, a było całkiem delikatnie, można rzec – subtelnie. Po raz kolejny w moje ręce trafiła płyta muzyków, którzy skonfrontowali się z tekstem poetyckim. Dagadana sięgnęła po twórczość zapomnianego poety – Janusza Różewicza, brata Tadeusza.

W ciężkiej do zaakceptowania rzeczywistości marnotrawienia publicznych pieniędzy na pozbawione sensu inicjatywy kulturalne, współpraca zespołu z Narodowym Centrum Kultury przyniosła pozytywne korzyści. Najważniejszy aspekt to oczywiście ten, który traktuje o edukacyjnym charakterze tego krążka. Zginął pół wieku temu i nie wiedzielibyśmy o nim nic, gdyby nie miał sławnych braci. Większa część z ogromu napływających do nas płyt nie ma żadnego uzasadnienia na swój “byt” poza charakterem muzycznym. “List do Ciebie” bije inne wydawnictwa na głowę, nawet te z nutą poetyckości, bo przecież ileż można słuchać Świetlickiego albo Szymborskiej w wersji mp3?

Na albumie znajdziemy 11 utworów, które są wynikiem współpracy dwóch wokalistek – Dagi Gregorowicz i Dany Yynnytskiej, producenta Marcina Pospieszalskiego (Armia, Raz Dwa Trzy, Anna Maria Jopek) oraz perkusisty Franka Parkera. Do wydawnictwa został dodatkowo dołączony wybór wierszy Różewicza w polskim, ukraińskim i angielskim tłumaczeniu. “List do Ciebie” to dla mnie płyta bardzo ważna z co najmniej kilku względów. Nigdy nie mogłem przekonać się do środkowoeuropejskiego folku, tym bardziej w elektronicznym wydaniu. I choć w porównaniu z innymi projektami tego zespołu jest jego o wiele mniej, to nadal mam do czynienia z wyszukaną stylistyką, która jest w stanie mnie zadziwić. Wzbudzić we mnie te same emocje, które towarzyszyły pierwszemu “seansowi” teledysku do tytułowego utworu. Chcecie zostać zaskoczonymi? Zajrzyjcie!

Cieszę się, że akurat tego autora odkrył właśnie ten zespół. Dagadana była w stanie zniwelować granicę tych 70 lat, które dzielą nas od samego poety. Ten album to jeszcze większa eksploracja nieznanych muzycznych terenów i rozszerzanie kultur i map. Powiedziałbym nawet, że grupa bawi się w geografię, lekko eksperymentuje i uaktualnia już lekko przebrzmiałe echa. Jako fan literatury nazwałbym to poezją elektryczną. Młodą, pełną harmonii i życia. Wiersze zwykle mają swoje reguły, te w połączeniu z dźwiękami, mają własną pomysłowość i dynamizm. Widać, że artystom nie brakowało pomysłów na stylizację poszczególnych tekstów, a słuchaczom nie zbraknie dobrej porcji muzyki na chłodniejszy wieczór.

Mateusz Grzeszczuk


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (9 głosów, średnio: 8,67 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.