01.07.2011 14:03

Autor: Kuba

Cuba de Zoo – “Rozkaz”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Cuba de Zoo – “Rozkaz”
Mystic / 2011

O rety, jakie retro!

Kultywowanie tradycji poprzednich dekad jest teraz w modzie. Jedni zakładają sobie konsole Nintendo na szyje, drudzy nagrywają płyty nawiązujące do muzyki z tamtych lat. Cuba de Zoo hipsterami nie są (a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo), za to próbują swoich sił w mierzeniu się z polskim rockiem lat 80. i rezultat wychodzi im zacny.

Debiutancki “Rozkaz” to dwanaście roztańczonych, energetycznych kompozycji. Zespół stawia na minimalizm, w końcu jest ich trzech, a muzyczny asortyment, jaki prezentują na płycie składa się jedynie z podstawowych gitar, basów i perkusji. Do tego dochodzi melodyczny wokal Jakuba Podolskiego wspierany chórkami Adama Goniszewskiego. I tyle. Ot, cała filozofia muzyki Cuba de Zoo. Niby na współczesne standardy to mało, bo przecież obecnie podczas pracy w studiu dłubie się utwory tak długo wyszukując odpowiedniego brzmienia, właściwej nuty, że nieraz te detale przysłaniają ogólny obraz danej kompozycji. W przypadku tego zespołu jest nieco inaczej. I całe szczęście, bo w muzyce Cuba de Zoo najważniejszy jest przekaz i energia. Podczas nagrywania zespołowi udało się uchwycić żywego ducha ich twórczości. Surowość w riffach i ta głośność jakoś mnie chwyta za serce. Może po prostu w stagnacji spowodowanej natłokiem udziwnień w muzyce prostota tak przyjemnie uderza?

Na pierwszy plan wybijają się single, które słusznie zostały wybrane jako te, które reprezentować mają Cuba de Zoo w eterze. “Czarne auto” czy “Grób” to najjaśniejsze punkty “Rozkazu” z mocnymi, pulsującymi motywami gitarowymi, pełne chwytliwych, acz dziecinnie prostych tekstów, pełnych urywanych metafor, skrótów myślowych, za którymi kryją się ciekawe przemyślenia. Dajmy na ten przykład refren “Czarnego auta”: 100 lat niech żyją nam/czarny pogrzeb i biały ślub/Twoja szminka jak zbrodni ślad/odpoczynek wieczny da nam już. Nie jest to może liryzm najwyższych lotów, ale za to jak fajnie brzmi w połączeniu z muzyką! Zresztą i tak w Polsce wyrosło mnóstwo domorosłych poetów-grafomanów, dlatego teksty Cuba de Zoo stanowią miłą alternatywę.

Ale miało być o retro. Muzycznie riffy nieraz dają nam obraz tego, jak brzmiały zespoły ze starych lat. Taki “Płoń” to nowy Perfect, tytułowy “Rozkaz” brzmi jak polska wersja Pink Floydów, a quasi-metalowe riffy w “Aqua di Vita” to Oddział Zamknięty z dobrego rocznika. A i teksty czasem są bardzo zagnieżdżone w naszej polskiej tradycji. “Tren o Warszawie” tytułem mówi sam za siebie. “Dla kraju” to hołd dla naszej ojczyzny w stylu klasy robotniczej, a “Menu” z refrenem kocham Cię ekstra mocno/kocham Cię luksusowo bawi się w inteligentny sposób konwencją barów mlecznych i naszej słowiańskiej, alkoholowej tradycji. W końcu w naszej krwi procenty płyną dość często.

Cuba de Zoo nagrało miły dla uszu debiut, który miejmy nadzieję, otworzy im muzyczne drzwi kariery. Jest młodo, rześko, mocno, głośno. Jeszcze nierówno, ale można im to wybaczyć, gdyż to dopiero początek drogi. Może podjadą pod niejeden dom swoim czarnym autem.

Kuba Serafin


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (13 głosów, średnio: 6,31 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.