13.08.2013 09:30

Autor: Kasia Wojtasik

Coke Live Music Festival 2013 – dzień pierwszy

Kategorie: Czytelnia, Relacje z festiwali, Relacje z koncertów

Wykonawcy: | | | | | |


Coke Live Music Festival 2013 – dzień pierwszy

Muzyczne déja vu albo dobrego nigdy za wiele.

Pierwszy dzień Coke Live Festivalu to takie muzyczne déja vu, większość polskich artystów objeździła dotychczasowe festiwale, gwiazda wieczoru koncertowała w Polsce kilkukrotnie. Jedni twierdzą, że to odgrzewane kotlety, inni, że dobrego nigdy za wiele. CLMF 2013 występem otworzyła Mela Koteluk. Zaskoczenia nie było, Mela trzyma równa formę na koncertach. Kto widział ją choć raz, wie, czego się spodziewać. Wybrzmiał “Spadochron”, między piosenkami z debiutu pojawiły się dwa nowe utwory: “Wielkie nieba” i “To trop”.

Tuż po niej pod namiotem Cracow Stage rockowy ferment zasiał Magnificent Muttley. Tegoroczny sezon festiwalowy dla tego trio jest owocny – wystąpili i na Open’erze, i na OFFie, na koniec zjeżdżając do Krakowa. Mniejsza scena pasowała idealnie – ograniczona namiotem, skupiała zaczepne, gitarowe dźwięki. Pierwsza płyta wybrzmiała bardzo szybko. Na koncertach Magnificent Muttley – tak samo jak na płycie – jest konkretnie. Mało gadania, za to dużo rockowej energii, solidnego kopa, przebieżki przez wszystko, co w rock’n'rollu znane i lubiane. I tak było jeszcze nieraz w piątkową noc.

Brodka na scenie głównej walczyła z niesprzyjającą pogodą, wspominając w międzyczasie przerwany z powodu pogody właśnie występ na Open’erze sprzed kilku lat. Ten piątkowy na szczęście dobrnął do końca mimo kropel z nieba. Ma scenie Brodka kombinuje z mocno ograną już “Grandą”. Na przestrzeni lat, a nawet ostatnich miesięcy, piosenki wciąż ewaluują. Chórki efektownie dośpiewuje jej Krzysztof Zalewski, a artystka w dobrze już znane utwory wtyka mnóstwo elektroniki, odświeża je, lekko przearanżowuje i dalej wozi po kraju ku uciesze zebranych. Nie tylko ich – niesiona na fali tłumnie wyciągniętych rąk, śpiewając jednocześnie tytułową “Grandę” sprawia wrażenie, że również ku swoje własnej.

Następnym koncertem, który udało mi się zobaczyć był występ Biffy Clyro. Ze względu na repertuar raczej zagorzałą fanką nie zostanę, ale jedno należy im przyznać: niesamowita energia i zaangażowanie. I zadedykowali piosenkę Franz Ferdinand (z późniejszą wzajemnością).

Po nich, dość kontrastowo w kwestii energetyczności, wypadła Regina Spektor. To był koncert “regeneracyjny” po dynamicznym Biffy Clyro i przed równie dynamicznym Franz Ferdinand. Subtelne ballady, spóźniona Regina w subtelnej sukience i panujący ogólny spokój w namiocie. Było dużo utworów z najnowszej płyty i, jak na liczącą kilkaset osób publiczność, kameralna atmosfera.

Nic z wyżej wymienionych czynników nie powtórzyło się na koncercie Franz Ferdinand. W jednym z wywiadów mówili kiedyś, że chcieli robić rocka, do którego dziewczyny będą mogły tańczyć. Od “No You Girls” na początek, przez “Love Illumination”, “This Fire”, kultowe “Take Me Out”, “Jacqueline” po zamykającego “Ulyssesa” pokazali, że zdecydowanie im się to udało – dziewczyny tańczyły, chłopaki też. To jest ten punkt festiwalowego line-upu, przy którym myślę sobie, że choć FF nieraz już nad Wisłą grali, to miło, że znowu wpadli.

Ostatni piątkowy koncert to występ Dawida Podsiadło. Namiot Cracow Stage pękał w szwach, Podsiadło momentami onieśmielony (te piski fanek!) i z genialnym wykonem. Materiał z “Comfort and Happiness” choć czasem lekko odarty z niektórych smaczków brzmi świetnie na żywo. Wokalnie to nadal mistrzostwo. W tłum ze sceny poszybowały kolorowe balony (skąd to już znamy), a do rąk poleciały cukierki. W odpowiedzi publika fundowała burze oklasków, nastoletnie wyznania miłości i ogólny zachwyt. Zapewne byłoby tak i bez cukierkowego “przekupstwa”.

Katarzyna Wojtasik
fot. Gosia Lewandowska

Relacja z drugiego dnia Coke Live Music Festival >>

Fotorelacja autorstwa Gosi Lewandowskiej:




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.