01.06.2011 10:28

Autor: Jakub Jaworudzki

Cavalera Conspiracy – “Blunt Force Trauma”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy: |


Cavalera Conspiracy -  “Blunt Force Trauma”
Roadrunner Recordss / 2011

Bracia Cavalera uderzają z podwójną siłą.

W trzy lata po debiutanckim albumie Cavalera Conspiracy, formacja powraca z nowym krążkiem zatytułowanym “Blunt Force Trauma”. Max Cavalera dał się w tym czasie poznać jako muzyczny pracoholik. W 2008 roku ukazał się przecież nie tylko “Inflikted”, ale również “Conquer” Soulfly’a. Do tego w dwa lata później fani dostali kolejną płytę grupy zatytułowaną “Omen”. Nie zwalniając tempa Max i Igor nagrali drugi album swojego braterskiego projektu.

Sam krążek, już od pierwszych chwil, nie pozostawia złudzeń, że Cavalera Conspiracy to zespół nieidący na jakiekolwiek ustępstwa. Płyta jest intensywniejsza od poprzedniczki, wszystkie kawałki utrzymane są w podobnym tempie, co dodaje jej spójności. Poważnym minusem jest mniejsze zróżnicowanie materiału. Próżno tu szukać choćby jednego kawałka, który nie gnałby szaleńczo do przodu. Sposób komponowania utworów na płycie wydaje się być bardzo podobny do układania klocków. W każdym utworze znajdziemy zabójczo szybką grę bębnów, nagłe zmiany tempa, jak np. w “Target”, soczyste riffy i jeszcze więcej miażdżących rytmów perkusji, a wszystko to okraszone charakterystycznymi solówkami Marca Rizzo. Te ostatnie rzeczywiście zasługują na uwagę, chociażby w utworach takich jak “Trasher” czy psychodelicznym intro do “Torture”. Krótko mówiąc wielbiciele duetu gitarowego Cavalera – Rizzo będą zachwyceni.

Ponadto analogie do ostatniego albumu Soulfly nasuwają się same: krótsze kawałki dodają energii płycie, a teksty w postaci skróconych fraz wywrzeszczanych przez Maxa przypominają plucie jadem. Warto również zaznaczyć, że tematycznie płyta niemalże w niczym nie odbiega od ostatnich wydawnictw sygnowanych nazwiskiem Cavalera. Uwagę przyciągają jedynie dwa kawałki “Genghis Khan” i “Rasputin” odnoszące się do rzeczywistych postaci historycznych. Wisienką na torcie zdaje się też być kolejny duet wokalny, tym razem w utworze “Lynch Mob”, gdzie obok Maxa pojawia się Roger Miret z Agnostic Front, żyjąca legenda nowojorskiej sceny hardcore. Trzeba przyznać, że ta kombinacja  wypada dość dobrze, biorąc pod uwagę dość ograniczony repertuar możliwości wokalnych frontmana Soulfly.

Podsumowując, dla fanów braci Cavalera “Blunt Force Trauma” to pozycja obowiązkowa, natomiast osobom zaczynającym przygodę z Cavalera Conspiracy zdecydowanie polecam debiutancki album, ciekawszy kompozycyjnie i bardziej zróżnicowany.

Kuba Jaworudzki


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (4 głosów, średnio: 5,50 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.