06.07.2011 09:43

Autor: Jakub Jaworudzki

Caliban – “Coverfield” EP

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy: | | | |


Caliban – “Coverfield” EP
Century Media / 2011

Niemiecka metalcorowa formacja wzięła na warsztat utwory swoich idoli. Sprawdźcie, co z tego wyszło.

Covery przebojów gwiazd zawsze dobrze się sprzedają, nigdy się nie nudzą i świetnie wypadają na żywo. Wszak nie ma nic lepszego niż kilkutysięczny tłum wtórujący wokaliście przez cały czas. Albumy z coverami pojawiają się również cyklicznie w formie dedykacji wielkim gwiazdom – wystarczy wspomnieć wydawnictwa ku czci takich grup jak Minor Threat, Sepultura czy Metallica. Niemiecka scena metalcore’owa nie pozostaje w tyle, covery nagrywali już Heaven Shall Burn i Maroon, teraz nadszedł czas na muzyków Caliban.

Najnowsze wydawnictwo zespołu “Coverfield” można dosyć szybko ocenić zwracając uwagę na dwa szczegóły, jego niewielki rozmiar, zaledwie cztery kawałki, oraz niesamowicie zróżnicowany wybór hitów. Poczynając od wielkiego gotyckiego hitu Type O Negative “My Girlfriend’s Girlfriend” przez festiwalowy pewniak kolegów z Rammstein “Sonne”, nieśmiertelny utwór otwierający ostatni album studyjny szwedzkiej megagwiazdy At The Gates “Blinded By Fear”, a kończąc na klasycznym rockowym przeboju The Beatles “Helter Skelter”. To ci dopiero zestawienie – nie dość, że każdy kawałek z zupełnie innej bajki to dzieli je co najmniej kilka lat w historii światowej muzyki.

Po dłuższym zaznajomieniu się z materiałem do głowy przychodzi kolejna myśl – o ile wybór kawałków można by nazwać dość oryginalnym o tyle ich wykonanie w wersji kwintetu z Hattingen wydaje się znajdować wśród zwyczajnych możliwości grupy. Ale czy nie właśnie o to chodzi – Żeby jedne z najlepszych hitów największych gwiazd z zupełnie odmiennych zakątków sceny muzyki przedstawić w jednolitej konwencji. Caliban zdecydowanie spełnia to założenie. Coverom nie da się odmówić jednego, każdy z nich pomimo charakterystycznej interpretacji Niemców nie traci swojego wyjątkowego charakteru. “My girlfriend’s girlfriend” idealnie pasuje to wieczoru ze zbyt dużą ilością wypitego alkoholu w zatłoczonym klubie, pozostawiając nieco psychodeliczne wrażenia. “Sonne” miarowo wgniata nas w podłogę, z każdym wersem sprawiając, że stajemy coraz bardziej podobni do gwoździa ulegającego ciężarowi młota miarowo spadającego z góry. Po tak rytmicznym utworze czas na szwedzki superprzebój “Blinded By Fear” niepozostawiający na słuchaczu suchej nitki, niczym wściekły sztorm na zimowym Bałtyku. Płytę zamyka wesoły (a przynajmniej w oryginale) “Helter Skelter”, przypominający świetlane lata czwórki z Liverpoolu, z charakterystycznymi dla ich stylu chwytliwymi partiami gitar, które w wykonaniu członków Caliban nie tracą melodyki, pomimo znacznego obniżenia stroju.

To wydawnictwo można uznać za solidną pozycję w dorobku niemieckiego zespołu, znany ze swych żywiołowych występów na żywo Caliban zapewne uświetni niejeden nadchodzący koncert żelaznymi pozycjami z repertuaru czterech gwiazd, których utwory znalazły się na epce. Nieważne czy kochasz melancholijne brzmienia Type O Negative czy raczej wolisz żeby to szwedzkie demony szybkości z At The Gates miażdżyły Ci kości ciężarem gitar i rytmami perkusji, najnowsze wydawnictwo Caliban pozwoli spojrzeć na dobrze znane kawałki z zupełnie innej strony. Niemiecki metalcore w najwyższej formie.

Jakub Jaworudzki


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (2 głosów, średnio: 1,00 / 10)


Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.