11.02.2012 18:26

Autor: Kasia Wojtasik

Bongostan – “Rasta Kasta”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Bongostan – “Rasta Kasta”
Lion Stage Records/ 2012

(Trój)kolorowa wibracja.

Na polskiej scenie pojawiły się niedawno nowe twarze. Precyzując: dziewięć nowych twarzy z Opola, tworzących wspólnie jako Bongostan. Istnieją od 2009 roku, od tego czasu zdarzyło im się nawet wystąpić z Wojciechem Waglewskim. Niedawno ukazała się ich debiutancka płyta “Rasta Kasta”.

Rasta w tym przypadku to słowo-klucz. Rzut oka na okładkę wystarczy, żeby stwierdzić jaka stylistyka dominuje. Reggae faktycznie stanowi trzon tego albumu, ale jamajskie dźwięki to nie wszystko. Bongostan stawia na połączenia- momentami spod rootsowych dźwięków przebija tu punk i rock.
Zadziorne riffy w połączeniu z reggae otwierają krążek. Otwierające “Rasta kasta” to energetyczny hymn reggae-braci z pewnego miasta . W podobnym muzycznym klimacie utrzymana jest “Narzeczona”.  Wyrażenie bomba energetyczna jest już  zużyte do tego stopnia, że za wszelką cenę starałam się nie użyć go tym razem, jednak… bezskutecznie. Bomba energetyczna!

Sporo tu nieoczywistości. Dla przykładu, bardzo dynamicznie zaczyna się (i takoż kończy) pewna ballada. “Ludziska”, bo o tym utworze mowa, to także pole do popisu dla wszelkich dęciaków, które stawiają w tym albumie przysłowiową kropkę nad i. Rytmy często się przeplatają, przez co dwanaście piosenek z albumu ulega niekiedy niby-pomnożeniu.

W tekstach, jak w życiu- bywa różnie. Na ogół Bongostan w dźwięki ubiera codzienność: miłość, pokój, wolność, znajdzie się też trochę społecznych kontekstów. Gdzieś w tym wszystkim oczywiście Jah i różnego rodzaju liście. Można by tak jeszcze długo: że nie bez znaczenia jest tu lekko zachrypnięty głos wokalistki, który w znacznym stopniu kształtuje “Rasta Kasta”, nadając mu bardziej miękkich, opływowych kształtów. Że czasem można usłyszeć tu całkiem fajne flow. Że jest wielojęzykowo, ale wyszło to całkiem zgrabnie, itd, itp.

Reasumując: wszystko się tu miesza; języki, wokale, nastroje, rytmy i gatunki. Od kawałków całkiem jamajskich, po punk, ska i rock. Od bujających ballad po skoczne kawałki. Bardzo kolorowo, absolutny misz-masz. Zaskakujące, że na 12 piosenkach można upchnąć tyle pomysłów. Nie są to może innowacyjne rozwiązania, raczej przyjemne połączenie tego, co już znane. W efekcie całość brzmi świeżo, lekko, energetycznie.

Katarzyna Wojtasik

Uwolnij Muzykę! jest patronem medialnym albumu.


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (10 głosów, średnio: 8,00 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.