28.10.2016 00:00

Autor: Kuba

Ben Caplan & The Casual Smokers – relacja z koncertu we Wrocławiu

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


Ben Caplan & The Casual Smokers – relacja z koncertu we Wrocławiu
Wrocław, Firlej/22.10.2016

A jednak rudzi mają duszę – do tego taką, której nie da się nie lubić! Ben Caplan i jego świta zawładnęli sceną za pomocą swojej magicznej mieszanki folku i etnicznych wynalazków.

Z tym artystą w końcu musiałem się zmierzyć. Szalony brodacz był na moim radarze już od jakiegoś czasu. Kolega Wieczorek, którego zdanie wysoko sobie cenię, wysoko sobie ceni Bena Caplana i jego cudowną muzykę. Choć za folkiem niespecjalnie przepadam, doceniam jego organiczność – fakt, że utwory tworzy się za pomocą prostych środków, a ich najważniejszą wartością jest przekazanie wielkiego ładunku emocjonalnego, który jest osią utworu. Musiałem więc sprawdzić, jak Ben Caplan w towarzystwie kolektywu tworzącego The Casual Smokers poradzi sobie z tym zadaniem.

Zespół Radiovidmo, który miał za zadanie rozgrzać publiczność stopniowo gromadzącą się we wrocławskim klubie Firlej, był wyborem dość niestandardowym. Z pozoru wydawać się mogło, że ten alt-rockowy nijak będzie pasować do słodkich dźwięków Bena i jego orkiestry. Na szczęście, pomyliłem się (przynajmniej częściowo). Widać, że kwartet jest jeszcze lekko nieokrzesany w kwestii swojej przynależności do sceny i, nie wiedząc czemu, miałem wrażenie, że trochę się jej boją. Szczerze mówiąc, nie mieli czego. Materiał zaprezentowany miał ręce i nogi, czasami nawet wychodząc poza ramy poprawnych utworów, co było dla mnie bardzo dużym plusem. Szkoda jedynie, że są zapatrzeni w Radiohead jak w obraz i ich najlepsze momenty niebezpiecznie zbliżały się do granicy między inspiracją a zrzynką. Ostatnia sprawa – “More”, czyli ich ostatni singiel, to naprawdę dobrze wchodząca rzecz. Szkoda jedynie, że jest tak długa, bo zespół jeszcze nie wydaje się gotowy na tyle, żeby umieć przytrzymać słuchacza przez niemal dziesięć minut w stanie ciągłego skupienia. Mam jednak nadzieję, że z czasem ta i wiele innych zdolności przyjdą z czasem.

Co do Bena i jego ansamblu – do dziś pozostaję pod wielkim wrażeniem. Choć w domowym zaciszu zdecydowanie wolę słuchać czegoś zupełnie innego, na żywo Caplan sprawił, że nie miałem ochoty na nic innego, tylko rozmarzyć się w historiach, które prowadził kanadyjski śpiewak. Sprawny zespół towarzyszący i mnogość instrumentów użyta podczas koncertu stanowi, rzecz jasna, wartość dodaną, ale to ta niesamowita barwa głosu, sceniczna pewność siebie i charakterność, której nie sposób polubić, stały się centrum tego wieczora. Caplan to wulkan energii i jego śpiew był tak mocny, że miałem wrażenie, iż nieraz nie potrzebowałby nawet mikrofonu, by rozsadzić salę klubu Firlej natężeniem swojego głosu. Zdecydowanie koncerty tego zespołu to inna jakość w porównaniu do nagrań studyjnych. Słowem o muzyce – zaskoczyłem się przede wszystkim tym, na jak dużą frywolność gatunkową zespół sobie pozwalał. Był tu folk, country, jazz, bluegrass i ten słynny już niezach. Choć utwory często wychodziły z prostych, kilkuakordowych wstawek, z biegiem czasu przekształcały się w szalone i połamane twory. Do tego użycie wschodnioeuropejskich i żydowskich wstawek, jak chociażby w otwierającym koncert “Birds with Broken Wing” sprawiły, że nieraz było nam zdecydowanie bliżej niż do odległej Kanady. Nie zabrakło ulubieńca publiczności – “40 Days and 40 Nights”, wspólnego wyśpiewywania “Down to the River”, ale także momentów spokoju, jak w przyjemnie jazzującym “Deliver Me” czy chwili kontemplacji przy “Night Like Tonight”.

Koncerty Caplana polecam wszystkim, którzy potrzebują oddechu od ugłaskanych produkcji, do jakich przyzwyczajono nas w eterze. Tutaj artyści z krwi i kości sprawiają, że przez jakiś czas odrywasz się od rzeczywistości i odkrywasz radość w prostocie. Myślę, że z uwagi na częstotliwość, z jaką Kanadyjczyk pojawia się w Polsce, będziemy mogli zobaczyć go całkiem niedługo. Oby było tak samo.

Kuba Serafin




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.