31.07.2013 07:30

Autor: Ewelina

Beach Fossils – “Clash the Truth”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


Beach Fossils – “Clash the Truth”
Captured Tracks/2013

Bardziej wakacyjnie się nie da.

Słuchając tej płyty zimą zastanawiałam się, czy latem również sprawdzi się ona w roli umilacza czasu. Teraz ze spokojem mogę stwierdzić, że nadal jest w niej to ciepło i delikatność. Tych 14 krótkich piosenek są świetnym tłem na wakacyjny chillout. Można więc powiedzieć, że drugi album Beach Fossils po części się obronił.

Tytułowy utwór z albumu “Clash the Truth” znakomicie wprowadza nas w wakacyjne klimaty. Jest przyjemnie, gitarowo, słonecznie. Singlowe “Generational Synthetic” wpada w ucho, jednak w ogólnym rozrachunku wypada dosyć blado. Lekko snujące się “Sleep Apnea” świetnie wpisuje się w atmosferę całej płyty swoim balladowym wydźwiękiem. Panowie zwolnili tu nieco tempo, aby pokazać trochę pazura w “Careless“, gdzie jest bardziej noise-popowo. “Shallow” jest najlepszym utworem na płycie. To dream-surfowy pop w bardzo ładnym wydaniu. Nieco bardziej rockowy jest “Birthday”. Słyszymy tu przybrudzone gitary, tworzące ściany dźwięku po to, aby później oczyścić brzmienie. W “Caustic Cross” mamy natomiast do czynienia z mocniejszymi gitarami.

Na krążku pojawiają się także dwa ambientowe utwory – “Modern Holiday” i “Brighter”, które świetnie wypełniają całość płyty, przekomarzając się z łagodnym gitarowym graniem w pozostałych kawałkach. W dream-popowej piosence “In Vertigo” zespół gościnnie wspiera Kazu Makino z Blonde Redhead. “Ascension” to krótki, bezwokalowy kawałek, gdzie delikatnie pobrzmiewają gitary.

Zespół idealnie balansuje pomiędzy surf rockowym brzmieniem i dream popem. Utwory momentami urzekają delikatną psychodelą, a innym razem zadziwiają garażową surowością. Nie jest to jednak odkrywczy album. Nie wnosi on nic nowego do świata muzyki. Czasami zdaje się być zbyt jednolitym. To kolejna płyta, która po prostu nadaje się na spokojne wakacje.

Czytelniku! Jeśli nie chcesz zbyt wiele myśleć na temat przesłania płyty, o trudnych tekstach, skomplikowanej muzyce, a szukasz odpoczynku i łatwości w przyswajaniu dźwięków, to ta płyta jest dla Ciebie.

Ewelina Malinowska


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (6 głosów, średnio: 8,17 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.