29.07.2013 23:03

Autor: anca

Audioriver, dzień pierwszy – fotorelacja

Kategorie: Czytelnia, Relacje z festiwali, Relacje z koncertów

Wykonawcy: | | | | | | |


Audioriver, dzień pierwszy – fotorelacja
Płock/26-28.07.2013

W dzień cierpienie, w nocy upojenie.

Tegoroczny Audioriver pobił frekwencyjny rekord – 20 tysięcy ludzi bawiło się na nadwiślańskiej plaży w Płocku. Tuż przed rozpoczęciem festiwalu wyprzedały się wszystkie karnety i Ci, którzy zakup biletu zostawili na ostatnią chwilę, musieli obejść się smakiem lub desperacko śledzić w sieci nieliczne oferty sprzedaży. Znaleźli się też tacy, którzy byli skłonni zapłacić za bilety 3-, a nawet 4-krotnie więcej od początkowej ceny. Szaleństwo?

Niekoniecznie. Kto choć raz doświadczył imprezowej atmosfery tego festiwalu, ten z pewnością będzie chciał tu wrócić, a atrakcyjni wykonawcy to tylko jedna z wielu zalet tego wydarzenia. Nie bez znaczenia jest także termin – środek sezonu urlopowego, a przy tym idealna pogoda – upały w ciągu dnia i bezdeszczowe, ciepłe noce.

Wybierając się na jakikolwiek festiwal, pierwszą rzeczą, którą zapewne robisz, jest sprawdzenie line-upu. W przypadku Audioriver jedziesz, bo to po prostu najlepsza wakacyjna impreza z muzyką elektroniczną w Polsce. Jeśli jesteś jej miłośnikiem, to nie musisz go nawet sprawdzać – możesz być pewny, że organizatorzy zapewnią Ci zestaw najlepszych DJ-ów i twórców szeroko pojętej muzyki elektronicznej z całego globu.

A jeśli nie nasycisz się dostatecznie nocnymi koncertami, możesz kontynuować imprezę również w ciągu dnia, na płockim rynku, gdzie znajduje się kolejna djska scena. Narażasz się jednak tym samym na męki z powodu tańcowania na słońcu przy temperaturze +30. Ratunkiem może być w tej sytuacji krem z mocnym filtrem i pobliska fontanna, używasz ich jednak na własną odpowiedzialność.

Wracając do line-upu, pierwszego dnia festiwalu wystąpili m. in.: GusGus, Netsky, Mr. Oizo, Monoloc, Jeff Mills, Oxia, Ayah Marar, Ed Rush. Niemożliwe jest uczestniczyć we wszystkich koncertach, gdyż na każdej ze scen koncerty odbywają się jednocześnie. W takim wypadku można przyjąć dwie taktyki. Pierwsza – albo starannie selekcjonujesz z line-upu od 3 do 5 najbardziej interesujących wykonawców w taki sposób, żeby ich występy nie pokrywały się (niemal nierealne!) i uczestniczysz w tych koncertach w całości;  druga – albo biegasz od jednej sceny do drugiej, starając się uczestniczyć w jak największej ilości występów, nie zagrzewając nigdzie miejsca na dłużej (ryzyko nieustannego przedzierania się przez deptak z milionami milionów ludzi, z których każdy zastępuje ci drogę i przeszkadza w dojściu do celu).

Żadne rozwiązanie nie jest satysfakcjonujące. Bo jak tu wybrać tych kilku najważniejszych wykonawców, skoro wszyscy, których chcesz zobaczyć grają jednocześnie? I jak tu uczestniczyć w tych wszystkich koncertach, kiedy to możesz pozwolić sobie na zostanie w jednym miejscu przez zaledwie 10-15 minut? Tragedia!

Czyżby? Cokolwiek wybierzesz – i tak będziesz zadowolony. Patrząc naokoło na wszystkich bujających się, uśmiechniętych ludzi, jest ci wszystko jedno czy słyszysz jakąś 3-dźwiękową melodyjkę, zapętloną non stop przez kilka minut, okraszoną co jakiś czas mniejszym bądź większym “dropem” lub “wobblem” czy też monotonny, jednostajny, leniwy minimal. I tak się dobrze bawisz. I tak jesteś szczęśliwy. I tak stąpasz z nogi na nogę w rytm słyszanej muzyki, przy okazji myśląc: “za rok też muszę tu być”!

Anna Lenarcik

Poniżej kilka kadrów z pierwszego dnia festiwalu:




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.