08.12.2011 09:18

Autor: Krzysztof Kowalczyk

Atlas Sound – “Parallax”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


Atlas Sound – “Parallax”
4ad Records/2011

Szlachetność prostoty.

Bradford Cox obecnie nie musi nic robić, oprócz wydania raz na jakiś czas kolejnego albumu Deerhuntera i ruszenia w odpowiednio długą trasę, aby zarobić na chleb. Na szczęście, Atlas Sound, czyli solowy projekt Coxa, jest środkiem, poprzez który może on dać ujście swojemu artystycznemu ADHD. Wystarczy przypomnieć cztery EP-ki “Bedroom Databank”, wypuszczone przez muzyka do pobrania za darmo z jego bloga. Z tego materiału można by złożyć ze dwie naprawdę niezłe płyty. Ale czego innego spodziewać się po osobie, która mówi o produkcji, jako stracie czasu, niepotrzebnie trzymającej muzykę w rękach twórców, zamiast od razu trafić do odbiorców. Cox nie tylko nie nagrywa słabych płyt – to także osoba rozumiejąca obecne realia.

“Parallax” nie kontynuuje drogi obranej na “Logos”; wyczuwa się na nim raczej wrażliwość charakterystyczną dla “Halcyon Digest” Deerhuntera. Tylko nieliczne utwory są w typowy dla Atlas Sound sposób zniekształcone i rozmyte – na przykład “Modern Aquatic Nightsongs”, prosta, chwytliwa piosenka przefiltrowana przez surrealistyczny sen (skojarzenia z psychodelicznym obliczem The Beatles są jak najbardziej na miejscu). Jednakże, trzecia solowa płyta Amerykanina to przede wszystkim bardzo klasyczne w swoim pięknie melodie. Mówiąc o przedłużeniu pomysłów z “Halcyon Digest” mam na myśli przebojowość i to tak silną, że słowo pop samo się ciśnie na usta.

Czystość i przejrzystość formy, jaką stworzył Bradford Cox na “Parallax”, jest zaskakująca. Można było spodziewać się płyty znacznie trudniejszej w odbiorze, tymczasem została ona nagrana z niezwykłą lekkością i wyczuciem. Delikatne elektroniczne niuanse świetnie uzupełniają świetnie skrojone piosenki, balansujące na styku folku i popu. Nie jest to może album tak frapujący jak “Logos”, ale za to dzięki swojej prostocie najbardziej spójny spośród wydanych pod szyldem Atlas Sound.

Krzysztof Kowalczyk


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (8 głosów, średnio: 6,75 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.