Artyści Soundrive Fest część 2

Kto jeszcze wystąpi na festiwalu?

Poznajcie bliżej kolejnych wykonawców, którzy wystąpią w Gdańsku 16-18 sierpnia w klubie B90.

Część 1

Na dwóch scenach klubu w przeciągu 3 dni wystąpią niszowi muzycy oraz artyści o ugruntowanej pozycji w muzycznym świecie. Oto druga piętnastka:

Sjón (Polska)

Sjón powstał w 2011 roku z inicjatywy Kacpra Kaczmarka. Styl muzyczny zespołu Sjón wytworzył się na drodze inspiracji zarówno muzyką rockową jak i elektroniczną. Obszar zainteresowań członków grupy Sjón dotyczy głównie muzyki brytyjskiej oraz muzyki krajów nordyckich. Przestrzenne brzmienie kompozycji uzyskane jest poprzez szerokie użycie efektów, głównie gitarowych oraz elektronicznych. Zespół znany jest również z wyrazistego falsetowego głosu wokalisty, którego charakterystycznym zabiegiem jest nakładanie na wokal głębokiego pogłosu.

Spectral Park (Wielka Brytania)

Spectral Park to nazwa popowego projektu Luka Donovana, który wydał w lutym 2013 swoją debiutancką płytę “Spectral Park”. Album można potraktować jako odzwierciedlenie zawiedzionych radości i smutków, swego rodzaju wyprzedaż bezładnie ułożonych pomysłów, które nabrały treści, świetnie ze sobą współgrając. Piosenki wręcz gwałtownie wyskakują z płyty, eksplodując nieprawdopodobnym tempem i wciągającymi melodiami, brzmiąc jak gdyby chciały uwolnić całą buzującą wewnątrz energię. Co więcej, płytę można potraktować jako unikatowy i fascynujący zapis muzycznej przeszłości, która pozwala spojrzeć na cały potencjał ludzkich możliwości.

Still Corners (Wielka Brytania)

Still Corners to projekt producenta Grega Hughesa i wokalistki Tessy Murray. Duet tworzy muzykę elektroniczną, która zahacza o dream pop, new wave i inne stylistyki. W 2011 wydali swój debiutancki długogrający krążek “Creatures of an Hour”. W 2013 roku zespół wydał kolejny krążek – “Strange Pleasures”. Podczas gdy poprzednia płyta była inspirowana noise popem przesiąkniętym retro-futuryzmem, to ?Strange Pleasures? raczej sięga do doświadczeń lat 80., balansując pomiędzy wyrafinowaniem noir popowego Angelo Badalamenti a eterycznym pięknem Cocteau Twins, nie obawiając się przy tym zapuszczać na melodyjne obszary zagospodarowane przez takie grupy jak Modern English, the Cure i the Passions. Gorilla Vs. Bear napisali o nich: Jeszcze jedna, kojąca popowa perełka.

Svper, wcześniej Pegasvs (Hiszpania)

Svper to grupa stworzona przez Sergio Peresa i Luciana Della Ville. Debiutowała albumem w 2012 roku zainspirowanym niemiecką sceną kraurockową lat 70. i najbardziej wyszukanymi odmianami popu. Album zatytułowany “Pegasvs” w chwilę potrafi zauroczyć słuchacza, czy to dzięki ciepłemu, prawie magicznemu dźwiękowi generowanemu przez klasyczne analogowe syntezatory, czy też dzięki hipnotycznym efektom wywołanym przez wszechogarniający rytm i melodyjny głos Luciana.

Team Ghost (Francja)

Nicolas – wokalista, gitarzysta i producent w jednym – zrezygnował w 2004 z wygodnego życia na francuskiej Riwierze, gdzie współtworzył projekt M83, i przeniósł się do Paryża, w którym mógł dać wyraz swojemu zamiłowaniu do bardziej mrocznych, wręcz gotyckich dźwięków. Kiedy w 2009 Nicolas Fromageau zakładał Team Ghost chciał połączyć dwa nurty ? klimatyczne synthrockowe brzmienie, przywodzące na myśl Tangerine Dream i Briana Eno, oraz indie rockowe wyczyny kojarzone z Sonic Youth i My Bloody Valentine. W marcu tego roku ukazała się druga płyta grupy pt. “Rituals”.

The Experimental Tropic Blues Band (Belgia)

Rockandrollowe trio z Belgii, the Experimental Tropic Blues Band, od samego początku propaguje bluesa. Jak dotąd wydali jedną EP-kę i trzy LP, z których ostatni został nagrany w Nowym Jorku i wyprodukowany przez Jona Spencera. Wspaniali artyści o wielkim potencjale estradowym – zresztą sami sprawdźcie te rockandrollowe zwierzęta sceniczne.

The Family Rain (Wielka Brytania)

The Family Rain to trzech braci, bliźniacy Tim i Will oraz starszy od nich Olly, pochodzących z angielskiego Bath. Dorastając z dala od blasku Londynu zdołali wypracować swój własny styl pełen garażowego minimalizmu, z kompozycjami brzmiącymi jak gdyby były od razu wykonywane live. Ten bluesowo-rockowy zespół w maju tego roku wydał EP-kę pt. “Pushing It”.

The Hickey Underworld (Belgia)

The Hickey Underworld to czwórka panów z Antwerpii grających mocnego rocka. Ich muzyka ociera się o grunge, momentami punk. Zaczęli grać ze sobą od 2004 roku, jednak ich debiutancki album (recenzja) miał swoją premierę dopiero 5 lat później. W ubiegłym roku zespół wydał swój drugi krążek o intrygującym tytule “I’m Under the House, I’m Dying”.

The Janitors (Szwecja)

The Janitors faktycznie powstał podczas ostrego nocnego picia na zachodnich peryferiach Sztokholmu. Wychowywani przez wilki aż  do ukończenia dwóch lat, jak Mowgli, wrócili do wielkiego świata, zapominając o swoim wychowaniu. W końcu the Janitors poczuli znużenie życiem codziennym i napędzani przez folköl, czując nieprzepartą ochotę syczenia i wydawania różnych dźwięków, wrócili do lasu. Shoegaze, noise, psychodela – w ich wykonaniu to świetne połączenie. Zespół niedawno wydał album “Drone Head”

The Soft Moon (Stany Zjednoczone)

The Soft Moon nigdy nie planował robić muzyki dla szerokiej publiczności, ale dla ludzi, których pociąga ryzyko i poczucie nadchodzącego niebezpieczeństwa. Pochodzący z Oakland Luis Vasquez rozpoczął ten projekt z myślą o lepszym poznaniu własnego ja. Zaszył się w swoim mieszkaniu, i słuchając muzyki, pozwolił swobodnie płynąć wspomnieniom i instynktownym odczuciom. Tych dwóch Szerpów poprowadziło go w miejsce pełne ciemności, klaustrofobii i strachu; muzyczne ugory przechodzące w krautrockowy tik, z obrzeżami postrzępionymi wczesnym post ? punkiem, i opatulone nastrojową atmosferą dark wave w jego najlepszym wydaniu. W ubiegłym roku wydany został drugi długogrający krążek “Zeroes”.

The Sweet Release of Death (Holandia)

The Sweet Release of Death to trio z Rotterdamu grające noise pop. Cechą wyróżniającą grupę są krótkie, ostre piosenki inspirowane alternatywną muzyką końca lat 80.i początku 90. Sama nazwa zespołu sugeruje, że nikt nie powinien się spodziewać radosnych piosenek. Dotykają one między innymi nieszczęśliwych przeżyć miłosnych, apatii i izolacji. Jednak z drugiej strony utwory nie są znowu tak depresyjne; mnóstwo energii, gitary tnące jak noże tokarskie i miażdżąca wszystko perkusja potrafią każdego utrzymać w pionie.

Toy (Wielka Brytania)

Toy jest pięcioosobową grupą nagrywającą na co dzień w Londynie. Po powstaniu grupy w 2010, wydali pod koniec 2011 swój debiutancki singiel “Left Myself Behind / Clock Chime”. Wydanie singla towarzyszyło ich pierwszej dużej trasie po Wyspach Brytyjskich, gdzie supportowali The Horrors. W 2012 roku The Times po ich pierwszym występie napisał: “Toy wykorzystał wszystkie elementy pojawiające się w historii muzyki undergroundowej, tworząc coś zupełnie nowego”. W tym samym roku zespół wydał swój debiutancki album “Toy”.

Turbowolf (Wielka Brytania)

Muzycy z Bristolu poprzez swoje pełne werwy riffy, twardy rytm i psychodeliczne improwizacje potrafią na swoich koncertach zgromadzić metalowców, punków i innych luzaków rozmaitych maści. Turbowolf lepiej niż dobrze panują nad zróżnicowaną publiką. Kawałek taki jak wpadający w ucho – “A Rose for the Crows” – zawsze wywołuje entuzjazm publiczności, która potrafi też docenić bezpośrednie i energetyczne zachowania sceniczne lidera grupy, Chrisa Georgiadisa. A co najważniejsze, zespół ciągle się rozwija.

Ulster Page (Francja)

Ulster Page to czterech chłopaków z francuskiej Riwiery, którzy dorastali wśród hardrockowych brzmień lat 70. i Seattle sound z lat 90. Grupa gra dzikiego rock’n'rolla, w którym pobrzmiewa też blues i grunge. Swoją pierwszą EP-kę – “Neverland” – wydali w 2012 roku i są na najlepszej drodze do wydania debiutanckiego albumu, który ma się ukazać w roku 2014.

Wall of Death (Francja)

Wall of Death, grupa sformowana przez Gabriela Matringa, Bruca Borredona i Adama Ghoubali, postanowiła wprowadzić nas do swojego posępnego i burzliwego świata. Wśród swoich inspiracji wymieniają błyskotliwą wielkość Velvet Underground, estetykę Pink Floyd i ostrość prezentowaną przez Neu, czy też Silver Apples. Syntezatory sięgające basowych rejestrów, odbijająca się echem gitara, przywodząca na myśl house, ciepło brzmiące organy z uderzającą wściekle perkusją, a to wszystko podlane wokalem płynącym z górskich szczytów prosto w głębiny, tworzą chwilami nieco masochistyczny, a chwilami ekstrawagancki świat, w którym grupa najwyraźniej znajduje ukojenie. Ich album “Main Obsession” ukazał się w 2012 roku.

część 1




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.