02.10.2012 09:55

Autor: Monika Pomijan

Archive – “With Us Until You’re Dead”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


Archive – “With Us Until You’re Dead”
Dangervisit Records/2012

Smakowite wycieczki w przeszłość.

Archive od ponad dekady budują sobie opinię niekwestionowanych mistrzów łączenia trip hopu, down tempa i rapu, od kilku lat dodając do tego progresywny rock. Odkładając jednak na bok łatki gatunkowe dość powiedzieć, że klimat, jaki stwarzają w oparciu o misterne, krystaliczne partie klawiszy, gitarowe przestrzenie i mięsistą linię basu to niepodrabialna atmosfera dusznej zmysłowości. Nagrawszy swojego evergreena w postaci dwóch płyt “Controlling Crowds” i “Controling Crowds Part IV” nałożyli piękną klamrę na całą twórczość. Szczerze mówiąc, trudno było oczekiwać czegoś bardziej genialnego bądź chociaż równie dobrego, ale Archive po raz kolejny zrobili wszystkim niespodziankę.

“With Us Until You’re Dead” zaczyna się klaustrofobicznym “Wiped Out”, w którym elektroniczny podkład zdominowany jest potem gwałtowna perkusja, klawisze, eteryczny wokal i trochę garażowe gitary. Jest to zresztą jeden z najmocniejszych punktów albumu, kojarzący się z wcześniejszymi dokonaniami kolektywu. Właśnie wycieczki do przeszłości decydują o sile tego albumu, wystarczy wskazać chociażby piękne, senne “Calm Now”, przypominające trochę “Again” w wersji instant. Przestrzenny instrumentalny utwór, wypełniony bliżej nieokreślonymi szeptami w tle, zdaje się ciągnąć w nieskończoność, a delikatne partie pianina i skrzypiec przywodzą na myśl dokonania Ólafura Arnaldsa. To właśnie ta melancholijna atmosfera niepokoju w połączeniu z duszną zmysłowością innych kawałków sprawia, że nowy krążek staje się unikalny, wyrastając nawet ponad ponadczasowe “You All Look The Same To Me”. “Calm Now” zapowiada bodaj najlepszy kawałek z płyty, “Silent” z Marią Q na wokalu, której aksamitny głos wyśpiewuje obietnicę wiecznej miłości. Tęskna melodia klawiszy i smyczków oraz nieśmiertelny tekst By your side/ I feel love/ Silently I love/ Silently I love zapadają w pamięć lepiej niż zapętlone Who the fuck z singla. Notabene “Violently” nie jest szczególnie udaną piosenką.

Na szczęście album ma mocniejsze punkty jak chociażby podbijany gwałtowną perkusją “Hatchet”, którego szarpany rytm przypomina dobry podkład do joggingu. To track z gatunku tych, przy których wszyscy świetnie się bawią na koncertach. Niezbyt skomplikowany, ale wpadający w ucho. Jednak wiadomo, że Archive słynie nie z typowych, trochę popowych hitów, ale przemyślanych, wielowarstwowych melodii, często wzbogaconych o niejednoznaczny tekst. Taki jest właśnie pulsujący podrasowanym elektronicznie klawiszem “Damage” – w głowie od razu tworzy się wizja stroboskopowych pląsów w podziemnym klubie. Kto zapomni łomoczącą perkusję i mknący w nieskończoność wysoki wokal śpiewający You’re out of your mind? To kolejna perła tego krążka.

I tu wracamy do początku “With Us Until You’re Dead”, snując się jeszcze razem z wieńczącym album “Rise” kojarzącym się trochę z albumem (a piosenką szczególnie) “Lights”. Tak jak niespełna godzinna płyta rozpoczynała się trochę sennie i nostalgicznie (znów odnoszące do “Controlling Crowds”, pięknie osadzone w trip hopowych, pulsujących klawiszach i wybuchające na końcu podbitymi perkusją syntezatorami “Stick Me In My Heart”), w podobny sposób się też kończy, zostawiając słuchacza w romantycznym nastroju. Ósmy krążek Brytyjczyków potwierdza, że mają jeszcze dużo do powiedzenia, a dawne inspiracje przekuwają wciąż na coś nowego. “With Us Until You’re Dead” nie przebija dwupłytowych “Controlling Crowds”, ale plasuje się w ścisłej czołówce najlepszych krążków Archive.

Monika Pomijan


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (17 głosów, średnio: 7,65 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.