29.07.2012 07:30

Autor: Maria

Anna Jantar – “Autobiografia”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Anna Jantar – “Autobiografia”
A.A. MTJ, Reader’s Digest/2012

Evergreen z czasów, kiedy ważna była muzyka…

Dawno, dawno temu, w czasach, kiedy słowo celebrytka nie było jeszcze znane, pojęcie piosenkarka znaczyło coś zupełnie innego niż dzisiaj… Była nią najczęściej adeptka sztuki estradowej, legitymizująca się odpowiednim wykształceniem i przygotowaniem do wykonywania zawodu. I nie mogło być mowy o taryfie ulgowej, o nie!, ponieważ każda z kandydatek przechodziła przez gęste sito kwalifikacyjne Ministerstwa Kultury i Sztuki. Brylowanie na listach przebojów i scenach najważniejszych festiwali zastępowało brylowanie na pokazach mody czy otwarciach nowych sklepów. I choć liczba tytułów prasowych była znacznie skromniejsza niż obecnie, to śpiewające panie często gościły na rozkładówkach najpoczytniejszych pism. Bynajmniej nie z powodu ilości spożytego alkoholu, ale liczby wylansowanych hitów…

Niestety, ta bajka nie ma happy endu, ale takie właśnie refleksje towarzyszyły mi w trakcie słuchania “Piosenkarki nie z przypadku” – Anny Jantar z jej najnowszego, 3 – płytowego boxu “Autobiografia”. Wszystko znajduje się tu na właściwym miejscu: dobre i nowoczesne (jak na owe czasy) kompozycje opatrzone słowami przez profesjonalnych tekściarzy śpiewa uzdolniona wokalistka. Jej głos musi bronić się sam – bez komputerowego “wspomagania”. I trzeba uczciwie przyznać, że żadne zabiegi “upiększające” nie są tu potrzebne.

Ciekawie rozwiązano dobór zaprezentowanych nagrań: mamy tu Annę Jantar przebojową, liryczną i będącą prawdziwą wisienką na torcie – live. Każda kolejna piosenka to inna historia opowiedziana z wdziękiem przez ich interpretatorkę. A są to niekiedy opowieści zaskakujące, jak np. swingowo – kabaretowa “Prośba przed snem”. Na drugim krańcu znajduje się rock and rollowe “Tak dobrze mi w białym”. Jest też pastiszowe “Będzie dość” i dyskotekowa “Wielka dama”. O nudzie nie może być zatem mowy.

Zwracają również uwagę wyjątkowo udane wersje światowych przebojów z musicalu “Grease” “Hopelessly Devoted To You” i “You’re The One That I Want” (w duecie z S. Sojką), które wprawiają w zakłopotanie pierwowzory.

Zupełnie inną twarz artystka pokazuje w bossa novie “Godzina drogi” i w sposób mistrzowski kreuje nastrój smutku i zadumy w utworach “Jak w taki dzień deszczowy” i “Koncert na deszcz i wiatr”.

Ostatnia z płyt – “Live”, stanowiąca zapis nagrań z festiwali krajowych i zagranicznych, to prawdziwy pokaz umiejętności wokalistki. Już pierwsza z piosenek, dramatyczna “Tylko mnie poproś do tańca” obala wszelkie zarzuty odnośnie skali głosu artystki. A dalej jest równie dobrze. Z wielką swobodą operuje Jantar w szerokich utworach, jak np. “Radość najpiękniejszych lat” czy “Tak wiele jest radości” i z taką samą lekkością sprawdza się w dynamicznych “Rosyjskich piernikach” i “Nie chcę z tobą być”. O playbacku nie ma nawet mowy! I słusznie, skoro nagrania wykonywane na żywo brzmią jeszcze lepiej niż nagrania studyjne.

Czasy, kiedy rolą piosenkarek było tylko śpiewanie, już chyba nie wrócą, ale każdy może zafundować sobie taką podróż w czasie na “Koncert radości”, w którym ważna jest tylko muzyka…

Przemek Sobolewski


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (7 głosów, średnio: 8,57 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.