05.06.2015 10:00

Autor: Kuba

And So I Watch You From Afar – “Heirs”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


And So I Watch You From Afar – “Heirs”
Sargent House/2015

Rocka mają w genach.

Od zawsze ceniłem And So I Watch You From Afar za rozciąganie granic pojmowania post-rockowej wrażliwości. Pierwsze dwa albumy prezentowały frenetyczne, potężne brzmienie, które przede wszystkim zaskakiwało słuchacza dynamiką i pomysłowością. Trzeci album grupy, “All Hail Bright Futures”, był odskocznią od wypracowanego konceptu i od razu czegoś brakowało, co nawet skutkowało sporym ograniczeniem nowych utworów na koncertach. W pewnym momencie myślałem, że Irlandczycy podążą nową ścieżką i już nie będą zachwycać. I nagle pojawiło się “Heirs”.

Nowe wydawnictwo ASIWYFA to próba odzyskania twarzy przed słuchaczami, ponieważ od czasu debiutu nie mieliśmy jeszcze tak głośnego i dobrego albumu. Jasne, “Gangs” miał masę hiciorów, ale to pierwszy album zawierał najwięcej pierwiastka szaleństwa, który na “Heirs” jest bardzo wyraźny. Ochoczo odwołują się do swoich starszych dokonań ubarwiając je swoimi nowymi metodami. Liczne partie wokalne już tak nie gryzą, kiedy są po prostu dobre, pitch shiftery na dobre przyległy do ich grania, przez co ich styl staje się powoli rozpoznawalny.

Przede wszystkim jednak album to dobre melodie. “People Not Sleeping” brzmi jak odrzut z sesji “The Letters” ze swoją nieprzewidywalnością i zmianami dynamiki. “Wasps” to krótka, niecała trzyminutowa zabawa wokół gęstego riffu gitarowego przetykanego chóralnymi zawołaniami. “Run Home” bije od wejścia szybkim atakiem, by złamać to post-rockowym crescendo w środkowej sekcji. “Animal Ghosts” to masa gitar wbita w sekcję dęciaków, a tytułowy “Heirs” przez 7 minut nęci zmianami motywów, które nie nudzą słuchacza.

Irlandczycy zrobili dobrą robotę i dla mnie zrehabilitowali się całkowicie nowym krążkiem. Jest interesująco, głośno, zabawnie. Może nie jest to już muzyka stricte instrumentalna, ale w nowej roli odnajdują się świetnie i mam nadzieję, że ta tendencja zwyżkowa zostanie jeszcze obecna na długi czas.

Kuba Serafin


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (2 głosów, średnio: 8,00 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.