15.10.2013 07:58

Autor: Michał Wieczorek

Alameda 3 – “Późne królestwo”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy: |


Alameda 3 – “Późne królestwo”
Instant Classic/2013

Po końcu świata.

Alameda 3 jest częścią kolektywu Millieu L’Acephale, a jednocześnie, jak przyznaje lider ekip Kuba Ziołek, zespołową kontynuacją Starej Rzeki. Podobna jest konstrukcja obu albumów, postawionych na fundamentach trzech kilkunastominutowych wielowątkowych utworów przeplatanych folkowymi miniaturkami (i w tym wypadku jednym “hitem”). Formuła power trio kieruje Alamedę w bardziej rockowe rejony niż pełną dronów Starą Rzekę. Na “Późnym królestwie” kierunek wyznacza space rock w duchu Comets on Fire, jego przestrzeń, wolność i ekstatyczność. Bydgoszczanie często wychodzą poza niego, sięgając do black metalu, ambientu, muzyki improwizowanej czy jazzu.

Ważne są też kontrasty. Gdy utwór tytułowy wydaje się rozpływać w dźwiękowej magmie, zostaje przełamany wściekłą, blackową końcówką, “Tzimtzum” ma kilka punktów kulminacyjnych.  Tego eklektycznego obrazu dopełnia fantastyczny, zdecydowanie najlepszy w zestawie “Skryty”, niemalże indie-rockowy utwór. Mimo tego rozstrzału “Późne królestwo” jest wewnętrznie spójne. Oprócz trochę nieziemskiego brzmienia spajają je powracające motywy w twórczości Kuby Ziołka. Pojawiają się odniesienia do mistycyzmu, w tym przypadku kabały, zaznaczona w manifeście dołączonym do “Da’at” T’ien Lai nieufność wobec technologii i technokracji ma swój wydźwięk w “Let Din we-let Dajjan”, znów Ziołek podąża w stronę filozofii, w “Skrytym” znajdziemy echa słowiańskości znanej z “Cienia chmury nad ukrytym polem”. Wszystko jest częścią większej, frapującej całości.

Patrząc na zdjęcie autorstwa Peve’a Lety’ego, zdobiące książeczkę bydgoskiego zespołu i słuchając “Późnego królestwa”, mam przed oczami kadry z wydanego w 1990 roku komiksu Neila Gaimana, “Księgi magii”. W czwartej części główny bohater podróżując do końca czasu trafia na Ziemię po wypaleniu Słońca, zamieszkałą przez resztki zdeformowanej ludzkości. Podobny obraz świata po jego końcu kreślą Ziołek, Popowski i Zieliński.

Po “Cieniu…” i “Don’t Go” Hokei, “Późne królestwo” to kolejny tegoroczny album z udziałem Kuby Ziołka, który stoi na wyśrubowanym poziomie. To jedna z najlepszych płyt wydanych w 2013, a on przecież nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Zasłuchując się w Alamedę, czekam na Kapital i T’ien Lai.

Michał Wieczorek


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (7 głosów, średnio: 7,14 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.