25.07.2011 08:48

Autor: Łukasz Stasiełowicz

2Cellos – “2Cellos”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


2Cellos – “2Cellos”
Sony / 2011

Smyczkowe covery przebojów. Recepta na popularność?

Niby nic niezwykłego. Smyczkowe covery współczesnych kompozycji przybliżali ludziom już David Garrett czy Vitamin String Quartet. Oba projekty stawiają na ilość; ten pierwszy na ilość pieniędzy na własnym koncie, a drugi na ilość wydawnictw (do 2011 nagrali kilkaset albumów). Nie powinna dziwić ich popularność, zarówno osoby gustujące w powszechnie lubianych hitach, jak i te preferujące muzykę klasyczną, mogą uznać ten specyficzny amalgamat za frapujący. Ani Garrettowi, ani VSQ nie można odmówić muzycznego kunsztu – to profesjonaliści. Dzięki styczności kultur niektórzy odbiorcy poszerzą swój krąg zainteresowań, a że dzięki temu artyści zarabiają…To raczej nieuniknione. Ale oto do grona klasycznie coverujących dołącza duet chorwackich wiolonczelistów – 2Cellos.

Luka Šulić oraz Stjepan Hauser wsławili się własną wersję utworu Michaela Jacksona “Smooth Criminal”. Do zrobienia klipu skłoniła ich sytuacja finansowa, musieli się otworzyć. Wcześniej obu panów określano mianem rywali, wszak brali indywidualnie udział w tych samych konkursach. Na wspólnym debiutanckim krążku zamieścili 12 kawałków, przeciętny mieszkaniec cywilizacji Zachodu kojarzyć będzie przynajmniej kilka.

Pierwsze takty albumu, niepozornie zwiastują “Where The Streets Have No Name”. Dzięki dynamicznej grze duetowi udało się odwrócić uwagę od braku wielu szczegółów, które są charakterystyczne dla pierwotnej wersji U2. Młodszych słuchaczy ucieszy obecność “Use Somebody” (Kings of Leon), “Viva La Vida” (Coldplay) czy “The Resistance” (Muse).

Duet głównie stawia na popisywanie się umiejętnością utrzymywania wysokiego tempa, aczkolwiek zdarzają się spokojniejsze interpretacje, które jednocześnie wcale nie nużą. Wyciszające “Fragile” (Sting) czy “Hurt” (Nine Inch Nales) pozwalają ochłonąć.

Na koniec przygotowano ciekawą wersję “Smells Like Teen Spirit”, gdzie Sulić i Hauser ewidentnie bawią się dźwiękiem. Zgrabnie im to zresztą wychodzi. Potem już tylko domknięcie klamry – “With or Without You”, czyli druga piosenka z repertuaru U2.

Zestaw utworów gwarantuje przebojowość. Duet wie kiedy należy coś przyciąć lub przearanżować. Nie ma w samej idei reinterpretowania niczego nowego, lecz niewątpliwie słucha się całości z przyjemnością. Album można zaliczyć do grona tzw. bezpiecznych prezentów, którymi obdarować można większość populacji, gdyż nikomu to nie będzie przeszkadzać.

Łukasz Stasiełowicz


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (8 głosów, średnio: 8,63 / 10)


Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.