24.11.2012 07:15

Autor: Sandra Kmieciak

15 lat Comy – relacja

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: |


15 lat Comy – relacja
Łódź/ 22.11.2012 r.

Jubileuszowy koncert w Wytwórni.

Coma chyba nigdy nie narzeka na brak publiczności na swoich koncertach. Jednak to, co działo się na jubileuszowym koncercie w łódzkiej Wytwórni, przeszło najśmielsze oczekiwania. Koncert przyciągnął tłumy, które powinny z niego wyjść jak najbardziej usatysfakcjonowane. W trakcie ponad dwugodzinnego występu zespół wykonał chyba wszystkie swoje najbardziej znane utwory, poczynając od kawałków z debiutanckiego albumu – “Pierwsze wyjście z mroku”-  takich jak “Leszek Żukowski”, “Sierpień” czy “Czas globalnej niepogody” poprzez “Listopad”, “Daleką drogę do domu”, “Transfuzję”, “F.T.M.O.”, aż po utwory z najnowszego krążka z “Deszczową piosenką” na czele. Ten ostatni utwór zyskał specjalną oprawę wizualną: piosenka o “mieście snów” odśpiewana została z wielką flagą Łodzi w tle. Ach, ten lokalny patriotyzm.

W ciekawy sposób układana była playlista – poza trzema pierwszymi utworami, każdy następny “set” losowany był na jednym z wielkich kół rodem z “Koła fortuny”. Wpływ na kolejne kawałki miała też publiczność, która spośród kilku zaproponowanych utworów (tutaj także nie uniknę telewizyjnych porównań) – całkiem jak w “Od przedszkola do Opola” – za pomocą krzyków i oklasków, mogła wybrać swojego faworyta. Jedna osoba miała także niepowtarzalną okazję zaśpiewać razem z Rogucem “Leszka Żukowskiego”. I chyba nie okazało się to trafionym pomysłem, bo bardzo szybko mikrofon wybranej osoby, został lekko wyciszony. Mimo wszystko należą się brawa za odwagę – występ obok tak barwnej postaci, o ile nie bardziej adekwatne było wręcz określenie zwierzęcia scenicznego, jak Piotr Rogucki, z pewnością nie należy do łatwych. Nie znam chyba drugiego wokalisty, który porywałby publiczność w taki sposób, którego utworów słuchałoby kolejne pokolenie młodzieży, znającej wszystkie teksty na pamięć, a fanowskie koszulki przechowujące jak relikwie.

Ciekawym zabiegiem były wizualizacje towarzyszące koncertowi. Przeplatały się na nich archiwalne materiały (wizyta u Maćka Rocka i kudłaty Rogucki wykonujący “Leszka…”) z zainscenizowanymi wstawkami i nawiązaniami do oprawy graficznej najnowszego krążka. Zabawne przerywniki, które dobrze przykuwały uwagę publiczności, a zespołowi dawały chwilę na złapanie oddechu. Coma bowiem nie starzeje się i to, co wyprawiała na scenie kilka lat temu jest niczym, w porównaniu z tym, co dzieje się na niej teraz. To trzeba zobaczyć. Koncertowy must have tej jesieni.

Sandra Kmieciak




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.