10.08.2010 10:10

Autor: marcin

Arcade Fire – “The Suburbs”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


arcade-fire-suburbs-cover-art.jpg Arcade Fire – “The Suburbs”
Merge / 2010

Po dwuletniej przerwie Arcade Fire powracają w znakomitej formie. “The Suburbs” to nastrojowa podróż w lata 90., kiedy świat był czymś więcej niż zbiorem haseł w internecie, a otrzymywanie listów nie ograniczało się do korespondencji z bankiem.

Put the cellphone down for a while
In the night there is something wild
Can you hear it breathing?
Put the laptop down for a while
In the night there is something wild
I feel it, it’s leaving me

“Deep Blue”

Niewiele brakowało, a Arcade Fire stałoby się masowym monstrum, na wzór Coldplay’a czy innego U2, straszącym ze stadionów oraz olbrzymich hal koncertowych. A zaczęło się przecież tak niewinnie. Dwudziestokilkuletni Win spotkał na swojej drodze Regine, która z wielkimi oporami zgodziła się wysłuchać kilku jego akustycznych utworów. Musiała przyznać, że nie są takie złe – w końcu wkrótce nie tylko założyli zespół, ale i postanowili wziąć ślub. Montreal, który stał się scenerią dla tej historii, wydaje się być idealnym do tego miejscem. Skład szybko powiększył się o kilku zaprzyjaźnionych muzyków udzielających się wcześniej w takich formacjach, jak Wolf Parade oraz Stars i grupa zabrała się za nagrywanie materiału. W 2003 roku światło ujrzała EP “Us Kids Know”.

Pod koniec roku grupa miała już w kieszeni kontrakt z wytwórnią Merge i jesień 2004 mogliśmy spędzać przy słuchaniu “Funeral”, znakomitego debiutu, o którym napisać wiele, to ciągle za mało. Wsparcie ze strony Davida Bowie i U2 pomogło grupie wypłynąć na szerokie wody. W tym momencie na scenę należy wprowadzić album “Neon Bible”, który dzięki promocji oraz pewnej “zjawiskowości” Arcade Fire, wyniósł zespół na szczyt popularności. Nagłówki w pismach muzycznych głoszące m.in. “Drugi najlepszy zespół na świecie (po U2)” mówiły same za siebie. Win Butler powoli przemieniał się w legendę rocka z dwoma albumami na koncie, a sam zespół wkraczał w niebezpieczną strefę zamkniętego świata show-biznesu. Płyta broniła się całkiem nieźle, jednak brakowało jej delikatności znanej z debiutu.

All those wasted hours we used to know
Spent the summer staring out the window
The wind it takes you where it wants to go

“Wasted Hours”

“The Suburbs” otwiera zupełnie nowy rozdział w karierze zespołu. Zamiast skorzystać z okazji i zająć się pisaniem stadionowych hitów, muzycy zniknęli z pola widzenia na 2 lata. W tym czasie odświeżali dawne znajomości i odwiedzali zapomniane miejsca. Powstałe w tym czasie historie znalazły swoje odbicie na nowym albumie.

Większość materiału powstała w domu, a dokładniej w salonie Wina i Regine. Może dlatego na albumie brakuje rozdmuchanych aranżacji, organy ustąpiły miejsca prostym, ale dopracowanym piosenkom. Już pierwszy singiel “The Suburbs” / “Month of May”, dał wyraźny znak – tym razem obejdzie się bez chóru i orkiestry – pokażemy wam, jak potrafimy sobie poradzić bez tego. Pierwszy z utworów, oparty na kilku powtarzających się akordach, pokazuje zespół odarty ze wszystkich dźwiękowych wypełniaczy. Podobne odczucia towarzyszą punkowemu “Month of May”. Zestaw tych dwóch skrajnie różnych utworów stanowił zachęcającą zapowiedź krążka.

Album składa się z 16 utworów, tworzących zróżnicowaną całość. Bardzo rygorystycznie ograniczono poziom nieprzewidywalności utworów (gdzie podział się zjawiskowy akordeon Regine?) – w większości zespół postawił na tradycyjne kompozycje. To, co je wyróżnia to zazwyczaj melodia, która niesie utwór, wyrazisty refren. Tak jest w przypadku “Modern Man”, “City With No Children”, sennego “Wasted Hours” czy mocnego rockowego “Empty Room”. Utwory, które można nazwać “nieprzewidywalnymi” i które miło zaskakują, to przede wszystkim “Rococo” oraz kilka numerów, w których do głosu nieśmiało dochodzi oldschoolowa elektronika: “Half Light II (Celebration)”, “Sprawl II (Mountains Beyond Mountains)” (ze świetnym wokalem Regine) oraz mocny kandydat do kolejnego singla “We Used To Wait”.

Po nagrania Arcade Fire sięgałem zazwyczaj wtedy, gdy potrzebowałem muzyki, która pozwoliłaby mi zamknąć się w nieco innym świecie, pełnym prostych wyrazistych emocji. “The Suburbs” pomimo naprawdę niezłych utworów posiada niewiele momentów zapraszających do tej innej rzeczywistości. Wyjątkiem może być tutaj wspomniany “Rococo”, “Deep Blue” oraz “Suburban War”, który opowiada o podróży Butlera do rodzinnego Houston. W utworze słyszymy: Now the music divides / Us into tribes / You choose your side I’ll choose my side / All my old friends, they don’t know me now. Teksty zgromadzone na płycie z ogromna nostalgią opisują okres dorastania w miejscach, które z perspektywy dnia dzisiejszego stały się zupełnie obce. Kiedy ludzie, z którymi kiedyś łączyła nas przyjaźń, dzisiaj nie poznają nas na ulicy. Dlaczego tak się dzieje?

And all of the walls that they built in the seventies finally fall
And all of the houses they build in the seventies finally fall
Meant nothin’ at all

“The Suburbs”

Well sir, if you only knew
What the answer is worth
Been searching every corner
Of the earth

“Sprawl I”

One day they will see it’s long gone

“Half Light II”

Najnowszy krążek zespołu, to dużo ciekawsza i ambitniejsza propozycja niż “Neon Bible”. Słychać w niej radość z tworzenia muzyki, która przekłada się na ciekawe kompozycje. Zespół jednak oddala się od swojego pierwotnego brzmienia, znanego z płyty “Funeral”, dzięki któremu muzykę Arcade Fire można było nie tylko słuchać, ale i przeżyć.

Marcin Bieniek

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (57 głosów, średnio: 8,35 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.