27.10.2010 22:31

Autor: Sandra Kmieciak

Apteka – “25 lat na linii frontu”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


apteka_25lat.jpg Apteka – “25 lat na linii frontu”
Lou & Rocked Boys/ 2010

Muzyki Apteki słuchałam, gdy chodziłam do liceum. Byłam zła, zbuntowana, niepogodzona ze światem, a muzyka kapeli z Gdyni idealnie trafiała w mój permanentny weltschmerz. Bałam się powrotu do tej muzyki po prawie ośmiu latach, podczas których cały ówczesny światopogląd runął. Niepotrzebnie.

Słuchając Apteki, trudno mi uwierzyć, że jesteśmy równolatkami. Gdy mnie jeszcze nie było w planach, Jędrzej “Kodyma” Kodymowski i Maciej Błasiak wpadli na pomysł założenia grupy. Gdy ja wchodziłam pod stół na stojąco – Kodymowski wraz z Maciejem Wanatem nagrali materiał na pierwszy krążek “Big Noise”. Gdy ja przeżywałam pierwsze przedszkolne miłosne uniesienia i słuchałam “Puszka Okruszka”, panowie w zmienionym już składzie realizują drugi album “Narkotyki”. Mój dalszy życiorys przemilczę, streszczanie w kilku zdaniach biografii Apteki też jest bez sensu. Napisano już o nich wiele, znaleźć te informacje stosunkowo łatwo, po co zatem je powtarzać? Lepiej skupić się na najnowszym wydawnictwie zespołu – dwupłytowej laurce wydanej z okazji 25-lecia istnienia grupy.

“25 lat na linii frontu” brzmi zobowiązująco. Przy takim stażu oczekiwania słuchaczy rosną. Pytanie tylko w którą stronę rosną, ponieważ znając specyfikę muzyki wykonywanej przez Aptekę, grzechem byłoby oczekiwanie czystego, wysublimowanego, szczególnie skomplikowanego technicznie grania albo czekanie na pełne poezji i kwiecistych metafor teksty. Najnowsza kompilacja (i dotychczas jedyna) jest kwintesencją tego, co Apteka może zaoferować – proste acz trafne teksty, których autorzy nie przebierają w słowach, ale przebierają słowa, które składają bądź to w zabawne wierszyki, bądź w szumy, zlepy, ciągi, wyliczanki; rocka prostego, bez wirtuozerii, popisowych solówek i tego typu bajerów, ale sugestywnego, z pomysłem na siebie i widoczną konsekwencją w budowaniu własnego brzmienia przez ćwierć wieku. Na krążkach znalazły się wszystkie sztandarowe kawałki grupy, które znaleźć się tam powinny: “Kosmos”, “Menda”, “Diabły”, “Wiesz”, “Chłopcy i dziewczyny”, “Ujarane całe miasto” czy “Gdynia nocą”. Znalazło się również miejsce dla trzech nowych kompozycji – “Lucky snuff”, “Ostateczne rozwiązanie” i “Przesłanie Wielkiego Odyna”. Nie zabrakło także czegoś dla oka – płyta zawiera materiały wideo zrealizowane przez Łukasza Tunikowskiego i Grupę 13 z archiwalnych materiałów.

“25 lat na linii frontu” jest lekturą obowiązkową dla miłośników polskiego rockowego grania. Po pierwsze dlatego, że Apteka uchodzi za zespół kultowy (czegokolwiek przez to nie rozumieć) i znać go trzeba. Po drugie ponieważ najłatwiej zapoznać się z jej dorobkiem właśnie dzięki tej kompilacji, która skupia same wybrane perełki w dorobku gdyńskiego zespołu. A po trzecie bo to po prostu kawał dobrego grania.

Sandra Kmieciak

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (5 głosów, średnio: 6,60 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.