24.02.2009 20:48

Autor: Łukasz Stasiełowicz

Antennas – “Feeling Feline Tonight”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


antennas.jpg Antennas – “Feeling Feline Tonight”

Trio ma ewidentne problemy z promocją swego materiału, choć właśnie odbywają trasę koncertową u naszych zachodnich sąsiadów, odwiedzą również Szwajcarię oraz Austrię. Szerszemu gronu są jednak nieznani, o czym świadczy ilość osób odtwarzających ich utwory na portalu last.fm: prawie 2 tysiące osób, co liczbą powalającą na kolana definitywnie nie jest.

Zainspirowani, jak sami przyznają, tak różnorodnymi figurami muzycznymi jak Nick Cave czy Arcade Fire, zdecydowali się na karierę muzyczną. Podobno olbrzymi wpływ wywarła na nich popularna książka z końca lat 80-tych “The Manual”, która opowiada, o tym jak stworzyć hit nie mając pieniędzy, ani umiejętności (recepta, z którą narodziło się wielu polskich “artystów” popularnych). Połączenie wydawałoby się skrajnych kierunków muzycznych wychodzi jednak panom świetnie.

Album promuje singiel “Lies”, połączenie falsetu z wokalem przypominającym w tym kawałku Isaaca Brocka (Modest Mouse) i jego sposób deklamacji w utworze “Education”, wszystko uzupełniają dodatki elektroniczne oraz gitara basowa przywodząca na myśl również Modest Mouse, choć porównanie utworu do twórczości tejże grupy jest absurdalne, co jednakże dobitnie ukazuje eklektyzm szwedzkiego tria.

Połączenie spokoju Nicka Cave z elektronicznymi, żywiołowymi elementami samo w sobie nie zasługuje na uznanie, jednakże efekt końcowy, którym panowie nas uraczyli, na pochwałę zapracował. Szczególnie pierwsza część “Feeling Feline Tonight” to źródło hitów. Krążek rozpoczyna się od “The Collector”, połączenie The Strokes z “She Wants Revenge”, jeden z mocniejszych punktów albumu i być może przyszły singiel.  Drugi w kolejności utwór, to wspominane już “Lies”. “Cold Watery Grave”, które jako trzecie w kolejności się pojawia to jeden z najlepszych momentów na płycie, szczególnie refren wraz z gitarami w tle przywodzącymi na myśli kosmiczne dźwięki wydobywane przez Jonny’ego z Radiohead w “House of Cards”. “Sinners Repent” fanom punkowej grupy “The Birthday Party” (której członkiem wszak Nick Cave był) spodobać się powinno, za swój mroczny klimat. Jednakże porównanie panów do kogokolwiek do konfuzji jedynie doprowadzić może, jako brak odpowiednich wyrażeń by opisać tę muzykę. Synteza, jakiej dokonali, na pewno wnosi świeży powiew do rynku muzycznego.

Najnowsze dokonania są ponadprzeciętne i lepsze od debiutu, który choć sympatyczny zachwytu wzbudzać nie mógł.  I na “Feeling Feline Tonight” zdarzają się słabsze momenty, poczynając od “Media Training”, nie zmienia to jednak faktu, iż panowie zaskoczyli swoim drugim albumem jak najbardziej in plus, tym samym dziwi brak popularności, na którą ewidentnie zasługują, wybijając się z gąszcza nudnych i przereklamowanych zespołów.

“Lies”
If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Łukasz Stasiełowicz

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (23 głosów, średnio: 7,83 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.