05.07.2009 14:26

Autor: Michał Wieczorek

Antenna Error – “[Fix the Receiver]“

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


antenna-error.jpg Antenna Error – “[Fix the Receiver]“
wyd. własne/2009

Wiadomo o nich trzy rzeczy: są z Piły, śpiewa dziewczyna i wydali jedną EPkę.

Naprawdę, tylko tyle można się o nich dowiedzieć przeglądając zasoby Internetu. Ich MySpace straszy pustką, strony brak, a wpisując nazwę zespołu w Google można trafić na forum Piły i reklamę koncertów oraz EPki. Niczego więcej się nie stwierdza.

Kolejną trudność sprawia brak nazw piosenek. Zamiast nich mamy obrazki przedstawiające oko z rozmaitymi modyfikacjami. Dlatego będę posługiwał się numerkami. Piosenek jest siedem, dwie trwają niewiele więcej niż minutę i są bardziej szkicami niż pełnoprawnymi utworami. Bardziej szkoda pierwszego z nich, który rozwija się bardzo obiecująco i kończy się w najciekawszym momencie. Drugi z nich, opatrzony numerkiem pięć, to jakby amatorskie nagranie wokalistki tylko z gitarą (oczywiście imię wokalistki jest nieznane). Pozostałe pięć prezentuje rozmaity poziom.

Trójka ma momenty, choć niestety jest trochę zbyt rozwlekła i trzeba czekać minutę, aż zacznie się cos dziać, ale jak już się zacznie, to robi się naprawdę fajnie, na przykład patent z dublowaniem wokalistki robi bardzo dobre wrażenie. Siódemka jest zdecydowanie najlepsza i najciekawsza – zmiany tempa, dynamiki, przechodzenie ze śpiewu w szept, wszystko to wyróżnia ją z pozostałych sześciu piosenek. Jedynka też jest niczego sobie. Czwórka zaczyna się jakoś tak bez pomysłu szarpaniem strun, ale rozwija się bardzo dobrze. Piątka co chwilę zwalnia i przyspiesza.

Niewątpliwie największą zaletą Antenna Error jest wokalistka. Ma niesamowicie ciekawy głos, śpiewa tak trochę siłowo, czasem przez to zabrzmi podobnie do Dolores O’Riordian z The Cranberries. Bardzo dobrze wpisuje się w konwencję zespołu grającego dość trudną, poszarpaną muzykę i czasem łagodzi, a czasem zaostrza klimat.

Tak piszę o “[Fix the Receiver]“, ale jeszcze nie wiadomo, jaką muzykę grają. Najprościej ją nazwać indie rockiem z elementami staroświeckiego Emo (szczególnie w wokalu i czasem gitary). Gitary potrafią pohałasować, jednak całość jest dość melancholijna i smutna. Czasem wydaje się, że wokalistka powinna zaśpiewać z większą mocą, by przekrzyczeć gitary.

Z “[Fix the Receiver]” wyłania się obraz zespołu poszukującego własnej drogi, jeszcze niezdecydowanego, z pewnymi brakami kompozytorskimi, ale ciekawego, mającego szansę być czymś więcej niż kolejnym, przeciętnym zespołem, dobrze rokującym na przyszłość. Tak więc czekam na nowe nagrania. I jakiekolwiek informacje o zespole.

Michał Wieczorek

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (9 głosów, średnio: 7,11 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.