23.03.2011 11:05

Autor: Katarzyna Borowiec

…And You Will Know Us by the Trail of Dead – “Tao of the Dead”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


…And You Will Know Us by the Trail of Dead – “Tao of the Dead”
Richter Scale/2011

Podobno muzyka się skończyła, bo nie można już wymyślić niczego nowego. Jeśli to prawda, Trail of Dead pokazują, że jest nadzieja – coś całkiem interesującego można stworzyć z elementów istniejących.

Jason Reece i Conrad Keely do pomocy przy nagrywaniu najnowszej płyty zaprosili tym razem basistę Autry’ego Fulbrighta II i perkusistę Aarona Forda (na trasie koncertowej zastępuje go Jamie Miller). Tao of the Dead składa się z dwóch części nagranych z dwoma różnymi producentami (Chrisem Coadym i Chrisem “Frenchie” Smithem) w dwóch różnych tonacjach. Części te jednak doskonale współgrają ze sobą, tworząc album, któremu wreszcie nie można zarzucić niespójności, cechującej chyba wszystkie poprzednie płyty zespołu od czasu legendarnego “Source Tags & Codes”.

“Tao of the Dead” to album konceptualny. Jaki jest koncept? O tym ma zadecydować słuchacz, do pomocy mając steampunkowe ilustracje Keely’ego w booklecie. W założeniu Trail of Dead ich najnowsza płyta to całość – należy jej słuchać od początku do końca i wyobrażać sobie historię, jak za starych, dobrych czasów. Teksańscy muzycy nie zamierzają się przejmować pogłoskami o kryzysie formy albumu, stwierdzając, że shuffle mode jest dobry tylko na imprezy. Nie ma więc na tym albumie kawałków szczególnie zapadających w pamięć, nie ma zaplanowanych dla radia singli. Jest za to niesamowita podróż i piękna przeplatanka motywów. A motywy są zaczerpnięte niemal z całej historii rocka.

Na wstępie Trail of Dead proszą o pozwolenie na eksperymenty – dotyczą tu one przede wszystkim użycia syntezatorów, podsłuchanych przez Keely’ego u niemieckich zespołów z lat 70. Obce wpływy mieszają się na tej płycie z tym, co kojarzymy z poprzednich dokonań grupy. Pierwszy utwór, “Pure Radio Cosplay”, przetworzony pod koniec, oparty jest na znanym riffie podkradzionym jednemu z gigantów rocka. “The Fairlight Pendant” jest najwyraźniejszym śladem inspiracji zespołem Neu! A “Spiral Jetty” i “The Weight of the Sun” to ładne melodyjne momenty oddechu pomiędzy grzmotami gitar. W przeciwieństwie do poprzedniej, nowa płyta nie razi patosem. Jest podniosła – inaczej panowie chyba nie potrafią – ale tym razem udało się uniknąć karykaturalności. Została za to punkowa energia, za którą pokochano Trailów dziewięć lat temu.

Wszystkie te składniki przenikają się najpiękniej w końcowej, szesnastominutowej suicie “Strange News from Another Planet”. Krautrockowa motoryka, shoegaze’owe ściany dźwięków, gitara zawodząca niczym w rękach Taakakiry Goto, noisowe elementy á la Sonic Youth i post-punkowe basy przywołujące Joy Division łączą się w mocnym, rockowym wykopie. …And You Will Know Us by the Trail of Dead nie uczą, jak żyć, mimo wykorzystania mądrości zawartych w “Księdze Drogi i Cnoty”. Potrafią za to pokazać, jak opakować miażdżące gitarowe uderzenie, by stało się wyśmienitym, progresywnym daniem.

Katarzyna Borowiec

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (9 głosów, średnio: 6,22 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.