28.04.2011 08:33

Autor: Radek Chudzik

“An Island” – ekranizacja muzyki

Kategorie: Czytelnia, POLECAMY

Wykonawcy:


an_island_poster_web400.jpg “An Island” – ekranizacja muzyki

Wyjątkowe dzieło reżysera Vincenta Moona i zespołu Efterklang.

31 marca w FabrySTREFIE odbył się pokaz filmu Vincenta Moona zatytułowanego “An Island” – impresji o zespole Efterklang zilustrowanej ich muzyką. Był to jeden z licznych, darmowych pokazów, jakie zostały zorganizowane przez fanów zespołu na całym świecie od lutego do końca marca, a zatem jedna z ostatnich, jeśli nie ostatnia okazja, żeby zobaczyć ten film w takiej formie. Reżyser zgodził się na całkowicie odmienny od tradycyjnego sposób rozpowszechniania tego filmu. Każdy kto chciał, mógł zorganizować taki pokaz, jednakże pod czterema warunkami: po pierwsze projekcja musiała być darmowa, po drugie minimalna liczba widzów to 5 osób, trzecim warunkiem była otwartość dla wszystkich zainteresowanych. Ostatnim warunkiem było uzyskanie akceptacji i weryfikacja dokonana przez zespół i Vincenta Moona (podaję za stroną http://anisland.cc/home/host-a-screening).

Film zaczyna się od sceny, w której członkowie zespołu płyną na wyspę Als. Wszystko kręcone jest z bardzo bliska. Obraz jest niestabilny, ciemny, niedoświetlony. Zasady “dogmy” zostają w pełni zachowane. Zabieg to w pełni świadomy i charakterystyczny dla muzycznych impresji Vincenta Moona. Płyniemy na wyspę wraz z zespołem. Poczucie izolacji rośnie wraz z oddalaniem się od stałego lądu, ale jednocześnie możemy spojrzeć na wszystko z szerszej perspektywy, bardziej dojrzale. Zespół wraca do miejsca, z którego się wywodzi, w którym jego członkowie odkryli w sobie i rozwinęli swoją muzyczną pasję. Dzięki reżyserowi możemy znaleźć się u źródeł muzycznych inspiracji Efterklang.

Muzycy poszukują idealnego brzmienia w szumie deszczu nagrywanym przy pomocy rejestratora dźwięku, chodząc po lesie z odbiornikiem radiowym, próbując dostroić się do “odpowiedniej fali” lub wydobywając dźwięki z różnych przedmiotów uderzanych, rzucanych czy pocieranych o siebie, co przywodzi na myśl eksperymenty, jakie członkowie Depeche Mode robili podczas nagrywania Construction Time Again w 1983 roku. Oczywiście Efterklang nie jest zespołem grającym muzykę industrialną, Depeche Mode zresztą też nie, ale duch eksperymentatorski pozostaje ten sam.

Gdybym miał jednym zdaniem odpowiedzieć na pytanie o czym jest ten dokument, to wskazałbym jednoznacznie na dorastanie, dojrzewanie, inicjację w dorosłość. Przejście od prób organizowanych w stodole do występów w salach koncertowych całego świata. Intymne doświadczanie muzyki, wspólne muzykowanie. Wszystko to przeplatane wspomnieniami o początkach zespołu.

Moja ulubiona scena to zrealizowana jednym długim ujęciem piosenka “Alike”, gdzie podglądamy uczestników wspólnego muzykowania, a kamera podchodzi tak blisko wokalisty, że bliżej już się nie da. W proces powstawania muzyki zaangażowani są wszyscy i wszystko wokół. Nawet przebijane balony oraz ścieranie podłogi szczotką tworzą uzupełnienie warstwy rytmicznej. Sądzę, że ten fragment jest kluczowy dla zrozumienia idei filmu. Muzyka Efterklang wyrasta ze społeczności wyspy Als, z idei wspólnych spotkań, wchodzi w głębokie i intymne relacje zarówno ze słuchaczami, jak i z wykonującym ją zespołem. Niesie ze sobą ogromną, kreatywną siłę, która pcha do tworzenia i sprawi, że wśród dzieci śpiewających wraz z zespołem w utworze “Me Me Me The Brick House”, pochodzącym ze strony b singla “I Was Playing Drums”, znajdą się następcy Efterklang.

Radek Chudzik

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.