14.10.2010 14:10

Autor: Mateusz Cudo

Air Formation – “Nothing To Wish For (Nothing To Lose)” / “Low December Sun” 7′

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


airformation.jpg Air Formation – “Nothing To Wish For (Nothing To Lose)” / “Low December Sun” 7′
Club AC30 / 2010

Po trzech latach uzasadnionych oczekiwań od wydanego w lutym 2007 roku albumu “Daylight Storms” Powietrzny Desant powraca z nowym krążkiem. Niestety płyta nie udźwignęła poziomu poprzedniczki.

Zespół z wietrznych przedmieść Londynu tytułowo pozbawił się jakiejkolwiek wiary na nagranie wartościowo bogatej muzyki. Stracił natomiast to, niejako przecząc tytułowi w drugiej części, za co wielbiciele gitarowego shoegaze’u tak bardzo upodobali sobie dokonania Air Formation – muzyczną autentyczność. Wspomniane “Daylight Storms” okazało się być przełomowym albumem w karierze grupy, z wyprzedanym w niespełna rok nakładem, niebanalną szatą graficzną i legendarnym producentem Pat Collierem (“House of Love”). Ale było tu coś jeszcze ważniejszego, co zapewniło płycie status najlepszego shoegaze’u pierwszej dekady XXI-wszego wieku, bycie autentyczną sztuką. Wypadkowej nakładających się na siebie ścian melodii, gitarowych loopów, opóźnień i innych efektów, które stanowiły harmonijny pierwszy plan dla znajdujących się nieco w oddali wokali Matta Bartrama. Był to swego rodzaju poetycki komentarz marzyciela, osoby zagubionej, która jednocześnie miała w sobie wiele ciepła i nadziei. “Daylight Storms” przypominał spacer jesienną porą, podczas którego gdzieś na niebie, z głową w chmurach Matt próbował znaleźć odskocznię od problemów szarej codzienności. Tym samym album był też dziennikiem wrażeń i epickiej nostalgii, jednocześnie zachowując w sobie dużo pozytywnej siły i uroku. Podobnie jak i okładka płyty – różne odcienie czerwieni ze świecącym słońcem w tle.

Już na pierwszy rzut oka nowa płyta jest inna – kontrastująca z poprzednią okładka przedstawia tym razem chłodny granat otoczony mrokiem nocy. W tym wyborze można niejako przewidzieć główny nastrój “Nothing to wish for(…)”. Wszechobecnej depresyjnej melancholii – która przepełniona smutkiem beznadziei jest zupełnie inną odmianą marzycielskiej siły “Daylight Storms”. Potwierdzają to żałobne epigony “Alone at last” czy “Three Years Pass”. Dominuje w nich duży nacisk na The Cure czy skrajny melodramatyzm niż na spuściznę shoegaze’u w wykonaniu Chapterhouse, Slowdive czy MBV. Na albumie próżno szukać również imponujących gitar z 2007 roku, jest za to dużo więcej klawiszy i mało przekonujących wokali Bartrama, który przestał być tylko obserwatorem szeptającym coś dookoła.

Tym samym “Nothing to wish for…” stał się albumem trudnym w odbiorze, który nie nastraja optymistycznie. Czasami wręcz usypia swą monotonią i bezbarwnością. “Don’t wait ’til dawn” czy “Stars and knives” to przykłady (u)tworów uchwyconego wpół drogi krautrocka, pasujących jedynie do mniej ambitnych, jednostajnych dokonań shoegaze’u czy space-rockowej estetyki. Płyta wydaję się być dream-popem niskich lotów – zbiorem kilkunastu tzw. melodramatycznych piosenek popularnych, który zawiera tylko parę udanych utworów – Ride’owy “Meltdown”, intensywne “Like I hold you” i zwłaszcza singlowe “Low december sun”. Harmonia klawiszy i nostalgicznych brzmień wyjątkowo (choć nie całkowicie) została tu zdominowana przez kaskady perkusji i stylowe gitary spod znaku Spacemen 3 czy TJAMC. Singiel szeroko prezentowany przez BBC czy NME nie zapobiega jednak przed negatywnymi wrażeniami jakie wywołuje słuchanie najnowszego dzieła formacji z Sussex. Albumu który pojawia się i szybko odchodzi w niepamięć. Czy raczej w mrok niepamięci…

Mateusz Cudo

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (3 głosów, średnio: 7,67 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.