28.10.2010 18:00

Autor: Zylka

Adre And Alin – “The Postman”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy: |


postman.jpg Adre And Alin – “The Postman”
wyd. własne/2010

Adrenalina powoduje między innymi rozkurcz oskrzeli, zwiększenie siły skurczy mięśnia sercowego czy uwalnianie potasu w wątrobie. Natomiast Adre And Alin wywołuje zachwyt, w formie najczystszej.

Jako napływowy Wrocławianin zaczynam żywić obsesyjną zazdrość do miasta Poznań. Nie chodzi o rosnącą tam już trawę, o centrum świecące na żółto, ani o rondo Kaponiera. Miasto Poznań wydało (na razie w formie mini albumu) na świat najambitnie1szy zespół tego roku – Adre And Alin.

“The Postman”, E* Adre And Alin dowodzonego przez Igora Szulca zawiera w sobie wycisk inspiracji najlepszymi zespołami ambitnej elektroniki ostatnich kilku lat. Każdy z pięciu utworów, które znalazły się na kompilacji stanowią osobną historię, mają swój własny anturaż. Szczery podziw jakie wywołało we mnie to wydawnictwo wynika z faktu, że nie pochodzi ono ze składanki sformowanej przez Ninja Tune czy BPitch Control, a jest wynikiem pracy kilku osób z polskiej ziemi. (żeby nie powiedzieć -tej ziemi)

Tytułowy “Postman” – trip-hopowy trans, pobrzmiewające w najlepszym momencie skrzypki, sample kojarzone z najnowszymi publikacjami Depeche Mode. I już jest magicznie, wystarczyło niewiele ponad pięć minut.
Zakochani w Antonym Hegarty powinni pominąć drugi “Prey”. Ci mniej ortodoksyjni przejrzą na oczy i odkryją, że wokal Anthony And The Jonsons nie jest jednak jedyny w swoim rodzaju, a bardziej radykalni mogą pokusić się o krucjaty podczas nadchodzących koncertów Adre And Alin. “Practical Clearance” przypada chyba palma pierwszeństwa i laur najładniejszego z ładnych utworów na “Postman”. Hipnotyzujące pianino, fantastycznie wykorzystany flet, a to wszystko zatopione w nieco ospałych Junior Boys. “Wardrobe” przypomina odrobinę Blonde Redhead. Przesączony elektroniką, pobrzdękiwaniami, w pasującej i zamykającej się ładną klamrą kompozycji. Epkę kończy “You Are The Best”, najbardziej taneczny, chwytliwy, zasysający jak “Born Slippy” Underworld. (zasługa Bartosza Szczęsnego?)

Nigdy wcześniej przy recenzji debiutanta nie użyłem tylu odnośników do innych zespłów, jeszcze nie zdarzyło się mi po przesłuchaniu nowego zespołu zbudowanie tak szerokiej “sieci połączeń”. Otagowanie artystów metodą lasta jest brutalnie spłycone i upośledzone. Ale nie zdziwię się, jeżeli Igor nosi w portfelu zdjęcie Briana Eno. Adre And Alin stanowi materiał na jeden z najbardziej atrakcyjnych (we wszystkich tego słowa znaczeniach) zespół nowego pokolenia. Całkiem serio.

Krzysiek Żyła

EPkę “The Postman” można pobrać za darmo ze strony Adrenalin


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (17 głosów, średnio: 7,59 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.