13.07.2009 08:46

Autor: Łukasz Stasiełowicz

A-ha – “Foot of the Mountain”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


foot-of-the-mountain.jpg A-ha – “Foot of the Mountain”
Universal International/We Love Music/UMRL/Polydor/2009

Nagranie nowego albumu zajęło wiecznie młodym Norwegom 4 lata. Muzycy potwierdzili, że nie zapomnieli jak tworzyć przeboje. Wątpliwości wzbudzają jednak proporcje…

Trio po wznowieniu działalności pod koniec lat 90. musiało odnaleźć się w nowych konwencjach muzycznych. Popularne wcześniej syntezatory poczęły być utożsamiane z czymś prostackim, wstydliwym. Panowie nie chcieli całkowicie porzucić swego pierwotnego stylu, w konsekwencji postarali się go unowocześnić. Kolejne płyty udowodniły, iż przedwczesne skreślenie A-ha przez wielu krytyków było błędem. Z nowszego okresu działalności zespołu najpopularniejszy wśród Polaków jest album “Lifelines” (single “Lifelines“, “Forever Not Yours” oraz “Did Anyone Approach You?“). Późniejsze albumy nie sprzedawały się już tak dobrze. Podobnie jest i z najnowszym krążkiem.

“Foot of the Mountain”skłania do zadania następującego pytania: czy grupa nagrała kiedykolwiek spójną, ponadprzeciętną płytę? Moim zdaniem tak. Niekoniecznie jest to “Lifelines”. Na każdym albumie pojawia się minimum jeden chwytliwy kawałek. Tym razem jakby asekuracyjnie (czyt. z braku pomysłów) Norwegowie ograniczyli się do jednego. Ocena przystępności pozostałych utworów wymaga dyskusji. Pierwszym i chyba najlepszym singlem jest mianowicie piosenka tytułowa. Klip powstał w Niemczech, gdzie w dalszym ciągu zespół cieszy się dużą popularnością.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Owy Ów teledysk powinien służyć za wzór, wzór nieporadności reżyserskiej. Klimat i napięcie, które buduje “Foot of the Mountain” w wersji audio, zostają w wariancie video zastąpione przez monotonię oraz zblazowanie. Efekt jest odwrotny od tego intencjonalnego; odpycha miast przyciągać. Warto jednak skoncentrować się na bodźcach słuchowych. Klawisze użyte z rozwagą tworzą wyjątkową atmosferę. Równie ważną rolę odgrywa wokal. Morten Harket z biologicznego punktu widzenia młodzieńcem nie jest, jednakże jego falset oraz umiejętność trzymania dźwięków na bezdechu permanentnie imponują. Dowodem jest emocjonalny bridge, gdzie zarówno instrumenty, jak i wokalista mogą sprawić, że ciarki przejdą po plecach.

Pozostałe 9 utworów tworzy ciekawą atmosferę. Zapamiętanie poszczególnych tytułów może jednak zabrać trochę cennego czasu. Krążek rozpoczyna się od kiczowatych, ale zarazem uroczych klawiszy (“The Bandstand”). Nawiązań do pierwszych albumów zespołu nie brakuje. Członkowie zespołu osobiście zresztą stwierdzili, że jest to swoisty powrót do korzeni. O dziwo nowatorskie w kontekście twórczości A-ha jest wypróbowanie elektronicznej modyfikacji głosu Mortena. Ponad 10 lat temu Cher przypomniała o sobie światu dzięki singlowi “Believe”, który to wyróżniał się taką obróbką. W jej przypadku nie użyto jednak vocodera, ten natomiast jest najprawdopodobniej odpowiedzialny za momentami “komputerowe” brzmienie wokalu w utworach A-ha “Real Meaning” czy “Start the Simulator”.

Wydany przed miesiącem album stanowi odejście od mrocznych, bardziej rockowych kompozycji takich jak choćby “Celice”. Czyżby ukłon w stronę fanów preferujących lżejsze brzmienie? Możliwe. Słuchacz otrzymuje przyzwoitą popową płytę. Brakuje efekciarskich riffów gitarowych jest za to nieskomplikowane, lekkie granie. “Foot of the Mountain” jako krążek spodoba się przede wszystkim sentymentalistom. Kilka frapujących motywów i dobra wokalna forma to za mało, by uznać najświeższe wydawnictwo muzyków za jedną z ważniejszych premier bieżącego roku.

Łukasz Stasiełowicz

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (29 głosów, średnio: 7,83 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.