23.08.2009 08:13

Autor: marcwandas

5 Historyjek z “R” w tytule

Kategorie: Czytelnia, Felietony

Wykonawcy:


radiohead-photo-credit-jason-merritt.jpg 5 Historyjek z “R” w tytule

Radiohead śmieją się z własnego żartu

Sierpniowy wieczór 2006 roku, kilkadziesiąt tysięcy fanów Radiohead przeżywa koncert w Edynburgu. Słowo “przeżywa” przy tym uznaję za najtrafniejsze, ponieważ ani “ogląda”, ani “słucha” nie pasuje do zachowania publiczności, niemalże taranującej barierki i kurczowo trzymających się ich ludzi. Rzadko się zdarza, żeby Thom Yorke przerwał wykonywanie piosenki. Jednak tym razem musiał zaliczyć pauzę przy “Morning Bell”, by uspokoić publiczność. Przez cały występ widać było spontaniczność i dobrą atmosferę wśród członków zespołu. Tą pierwszą aż za bardzo. Wywołani na trzeci z kolei, nieplanowany bis sami nie wiedzieli, co grać. W myśleniu kolegów wyręczył Jonny Greenwood, rozpoczynając… “Creep”. Tak, tę samą, znienawidzoną przez zespół w trakcie trasy OK Computer piosenkę. Zaskoczony zespół podłączył się po kilku sekundach. No, niecały, bo nie można było uspokoić zwijającego się ze śmiechu Thoma, który odpuścił połowę piosenki i zszedł przy końcówce z uśmiechem na ustach.

Radiohead nie wytrzymują ciśnienia

Naprawdę chciałbym zejść. Ale czuję zbyt wielką presję ze strony całego świata.“- powiedział Thom w jednym z wywiadów po zakończeniu wspomnianej już trasy OK Computer. Po nieprawdopodobnym sukcesie albumu koncerty zespołu na czterech kontynentach zbierają komplety publiczności. Skutki: coraz wyższe sumy na kontach członków zespołu, coraz większa popularność i… no właśnie – przewlekła migrena oraz blokada twórcza frontmana zespołu, który wielokrotnie nie chce wyjść na scenę. Jednak w końcu wychodzi, przekonywany przez resztę grupy. Po koncercie zazwyczaj czeka go seria wywiadów, sesji fotograficznych, do tego tłumy fanów czekające na cokolwiek, jeśli nie autograf, to choćby uśmiech swojego bożyszcza. To wszystko, nie trzeba zgadywać, jest dla niego jeszcze bardziej obciążające. Wszystko dokładnie pokazuje dokument “Meeting People is Easy”, opowiadający właśnie o wypaleniu zespołu podczas wyczerpującej trasy koncertowej.

miley-cyrus.jpg Radiohead i Hannah Montana

Historia dosyć świeża. Miley Cyrus, gwiazda modnych ostatnio wśród dzieci musicali produkcji Disneya, przyznała się w wywiadzie do podziwu dla twórczości piątki z Abingdon. Wyraziła też nadzieję na spotkanie z muzykami na rozdaniu MTV Movie Awards. Zespół jednak poszedł w swoją stronę, nie zwracając na gwiazdkę nawet uwagi. Ta poszła poskarżyć się mediom, a informacja szybko obiegła wszystkie światowe serwisy plotkarskie. Thom Yorke skomentował to sucho: “Mam nadzieję, że nie jesteś kolejną osobą, którą obraziłem nic nie robiąc.



Radiohead a sprawa polska

Trudno zliczyć, ile razy słowo “Radiohead” padało z ust dyrektorów artystycznych festiwali i szefów agencji koncertowych w kontekście “ewentualnego, bardzo prawdopodobnego, w kazdym razie możliwego występu” na którejś z polskich imprez. Jeszcze poważniejszym zadaniem jest przypomnienie sobie, ile imprez doczekało się plotek o możliwym uzupełnieniu line-upu przez Anglików. W tym roku w sferze domysłów pozostawały imprezy takie jak (tradycyjnie) Open’er Festival, który już od pięciu lat “rozmawia i dokłada wszelkich starań”, nowy zawodnik w stawce, zdający się być czarnym koniem festiwal Sacrum Profanum w Krakowie (ostatecznie jako headlinera ściągający Aphex Twina) i… Poznań. Z tym że do czasu ostatecznego wyjaśnienia sytuacji nie było wiadomo, czy Radiohead zagra na tej samej scenie, co Nine Inch Nails (w ramach festiwalu Malta), czy ich koncert odbędzie się jako kompletnie odrębne wydarzenie. Prawda leżała po środku. Już za kilka dni zespół da koncert dla polskiej publiczności w cyklu “Poznań dla Ziemi”, który rok temu gościł Nelly Furtado.

Radiohead grają najlepszy koncert w dziejach muzyki rockowej

Bo za taki uznał magazyn Q występ na festiwalu Glastonbury w 1997 roku. Błota po kostki, niedziałające mikrofony, tysiące fanów, niesamowite oświetlenie i, jeszcze pełny energii, zespół na scenie. Problemy z nagłośnieniem? No właśnie, chodzi o chyba najsłynniejsze wykonanie “Paranoid Android”, podczas którego wysiadł mikrofon Thoma. Biegająca po scenie obsługa nie uporała się z problemem przed nadejściem najbardziej żywiołowych taktów wielowątkowego utworu, w trakcie której słowa od kwestii “Ommision makes you look pretty ugly” aż do wersu rozpoczynającego się od “Rain down…” zostały wykrzyczane przez Thoma w powietrze, przebijając się jednak w minimalnym stopniu przez warstwy instrumentów.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Marcel Wandas

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.