10.12.2008 03:51

Autor: Sandra Kmieciak

19 Wiosen

Kategorie: Czytelnia, Felietony

Wykonawcy:


19wiosen1.jpg 19 Wiosen

Zdaję sobie sprawę z tego, że jestem bezkrytycznie zakochana w moim mieście. Nie potrafię patrzeć na Łódź inaczej niż przez różowe okulary. Może jest to moja wada i można mi to zarzucać, ale faktu, że łódzka scena muzyczna jest jedną z najciekawszych w Polsce nie można zakwestionować. Jednym tchem można wymienić chociażby Comę, Cool Kids of Death, NOT, Psychocukier, L.Stadt, Plastic Bag, Los Potatos czy 19 Wiosen. Nie będę wypowiadać się na temat każdego z nich, bo nie miejsce i czas ku temu. Napiszę tylko słów kilka o 19 Wiosnach, które wystąpią niebawem podczas festiwalu Wolne Miasto Gdańsk.

Nie wszystkie łódzkie zespoły darzę taką samą sympatią. Niektórych wcale nie darzę (Plastic Bag), niektóre tylko połowicznie (NOT, L.Stadt), niektóre darzyłam kiedyś (Coma), a niektóre po prostu lubię. I tutaj miejsce dla 19 Wiosen. Zespół gra już bardzo długo, od 1992 roku. Wtedy właśnie dwójka przyjaciół zakochanych w punku, Marcin Pryt i Maciej vel Franciszek M., wpadła na pomysł założenia zespołu. Znaleźli perkusistę Grzegorza J. Fajngolda zwanego dalej Fagotem i ruszyli z kopyta (jak ten kulig). Już rok później ukazały się aż dwa wydawnictwa “Co każdą chwilę” i “Zmarnowany kwiat”. Nakłady bardzo limitowane, ponieważ panowie wydali owe kasety własnym nakładem środków. Wniosek z tego prosty i jakże miły i budujący, że chcieć to móc i aby coś osiągnąć nie trzeba czekać na superatrakcyjne kontrakty opiewające na grube miliony. Następna kaseta została wydana w 1996 roku przez Lagart Factory, a znalazły się na niej utwory znane już z poprzednich wydawnictw oraz ich wersje koncertowe. W między czasie w zespole zaśpiewała Anna Bursztyn oraz dołączyli perkusista Ireneusz Janik i basista Marcin Czerniak. W 1997 roku zespół razem z grupą Starzy Singers nagrali split winylowy, ale ukazał się on dopiero dwa lata później, kiedy 19 Wiosen postanowiło zawiesić swoją działalność. Na szczęście tylko na dwa lata, ale i tak na nową płytę musieliśmy czekać aż do roku 2004, kiedy ukazało się “11 zim”. Nazwa jak najbardziej znacząca: zespół po 11 latach działalności wydał krążek z materiałem podsumowującym ten czas ich działalności. Po wydaniu krążka znowu przetasowania personalne w zespole. Odchodzi Franek M., przychodzi gitarzysta Konstanty Usenko, basista Łukasz Franek i perkusista Szymon Janiaczek. Rozpoczęło się koncertowanie po Polsce i nie tylko, długoletnia współpraca z czasopismem Lampa, które na swoich składankach zamieszcza kawałki 19 Wiosen. Wreszcie w 2006 roku wydana została nowa płyta pt. “Piękno”, a w 2007 – “Pedofil”.

Muzyka 19 Wiosen określana jest jako punk. I tutaj kłócić się nie będę, że jest inaczej. Punkowy charakter nadają i teksty i muzyka. Punkowy aż do bólu. Trochę toporny przez to. Po słuchaniu go za długo zaczyna męczyć. Nie męczą natomiast teksty autorstwa Marcina Pryta. Inteligentne, błyskotliwe, ironiczne, często opisujące to, co w brudnej rzeczywistości najbardziej odrażające. Kiedyś więcej było w nich Łodzi i łódzkich realiów, teraz ogólnie opowiadają o tym, co dzieje się dookoła nas. Nie owijają w bawełnę, nie słodzą, nie patrzą na świat przez różowe okulary. W dodatku kiedy teksty pisane zamieniane są w wypowiadane i robi to Marcin, trudno mówić o śpiewie. Jest to bardziej przekaz, manifest, krzyk. I chyba za to lubię 19 Wiosen. Jeśli miałabym bardziej opisowo przedstawić dlaczego tak się dzieje i zaprezentować to na konkretnym przykładzie dlaczego to lubienie zasadza się właśnie w warstwie tekstowej, to porównałabym teksty 19 Wiosen i Comy. Comę lubiłam, kiedy miałam 18 lat, czułam wszechogarniający ból egzystencjalny, a ich piękne, liryczne teksty wyrażały dokładnie to, co czułam. Ach, jakże utożsamiałam się z nimi, Rogucki tak dobrze wiedział, co czuję, jakby zajrzał na dno mojej duszy. Dawał mi tyle inspiracji do opisów na gg. Z tekstami Marcina Pryta nigdy się nie utożsamiałam, nie przeżywałam ich tak dosadnie, ale i tak uważam, że są bez porównania lepsze. Wymagają pewnej dojrzałości od słuchacza. I wiele z utworów wymaga zaangażowania większej ilości uwagi, żeby je w ogóle zrozumieć. Comy można słuchać ot tak, ścierając kurz z półek.

W imieniu 19 Wiosen zapraszam zatem 13 grudnia o 18:00 do Modelarni (Stocznia Gdańska, ul. Doki 1/145 b). I pamiętajcie: wsłuchajcie się w teksty!

19 wiosen – “Szpital Heleny Wolf”
If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Sandra Kmieciak

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.